skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2006

    Obrazek

    sowy.jpg

    Legenda(bo,może nie wszyscy zorientowani)

    To jest las a w nim sowy.
    Cztery sowy w nim mieszkają.
    I wulkan jest jeszcze.
    I te sowy grzeją się przy wulkanie.

    Sprytne co nie?

    ***

    A Rafał zabiera mnie dziś do Augustowa,bo chce się pochwalić nowym samochodem,ale mówi,że ma do załatwienia Bardzo Ważną Sprawę i nie chce mu się samemu jechać.
    Jasne bardzo ważna sprawa,po 20,w innym mieście,i on myślał,że bym go samego puściła?:>

    Wiem,że chcielibyście jeszcze pisać o moich bucikach,ale musze wam coś pokazać,poza tym ja cyztam wstecz,no.

    Na codzień jest miła,wesoła i radosna.
    Nie ruszają jej wojny ani głód na świecie.
    Luzaczka.
    Ale gdy pora wyjśc z wanny ogarnia ją Rozpacz,czarna i bezdenna.
    Z wierzganiem kończynami,wiciem się i Piskiem,która mija równie szybko jak się pojawia zaraz po założeniu pieluszki i body.

    W ogóle Weronika jest bardzo fajna,lubi się ubierać,rozbierać i przebierać.
    Przy tym Współpracuje,wkłada kończyny w odpowiednie elementy garderoby,nadstawia stopę do nałożenia skarpety i takie tam.
    Jak laleczka:)

    ***

    A dziś za to przyszedł litonosz.
    Nie dzwonił,nie pukał-wychowany już:)
    Okno w kuchni było uchylone i wsadził mi w szparę.
    Cichutko,grzeczniutko,zobaczyłam dopiero jak zeszłyśmy na obiad.

    I przyniósł mi spinki,właściwie nie mi,ale też się liczy,może mi pożyczy kiedyś.

    ***

    Weronika jest dziś Bardzo Różowa:
    jasnoróżowe body z bałwanem
    bluzeczka różówa z ciemnoróżowym królikiem
    rajstopy fioletowe,ale jasne prawie jak różowe
    różówe spinki
    i soczek różowy pije z malin
    Taka z niej dziś Różówka.

    rozowaw.jpg

    Ledwo się obudziłam a ona już mi zdjęcia robi,no przecież jestem wymięta i jeszcze jakiś Niesforny Promień siedzi mi na nosie

    rozowawa.jpg

    Ale za to dała mi aparat!

    rozowawb.jpg

    To się pouśmiecham trochę

    rozowawc.jpg

    I powdzięczę,a co,niech ma,skoro jej to sprawia przyjemność:)

    ***

    A tu sobie siedzą liście dla Milo.

    -Masz 50 zł tylko nie wydaj za dużo-powiedział Rafał wysyłąjąc mnie na zakupy.

    No jak w ogóle można Coś Takiego powiedzieć?!

    Smętnie podreptałam do sklepu.
    W związku z drastycznie ograniczonymi zasobami finansowymi kupiłam sobie makaron(za 40 zł) i buciki(za 6)niebieskie.

    ***

    Mamy bardzo mało wspólnych zdjęć,bo zawsze ktoś musi trzymać aparat.
    Kiedyś jakiś Włoch nam zrobił.

    rafief.jpg

    No dobra,sobie też zrobiłam świeczki,nie miałam co robić bez internetu w niedzielę.Adam zrobił dwie,jedną z serduszkami,drugą z ważką.

    Jeśli ktoś chce niech mówi,ale zrobił mi się Odcisk na paluszku od ciągnięcia knota-bo z tych tanich liderprajskich świeczek robiłam-i dopiero za jakiś czas będe robić nowe jak mnie przestanie boleć.

    dzieninoc.jpg

    Szukałam jakiegoś pudła na świeczki i znalazłam w szufladzie(!).Pudło okazało się być pudłem Zaklejonym.
    Podejrzewając niezwykłej wartości wartość skafandra uwolniła pudło od krępujących je więzów taśmy klejącej i znalazłą wewnątrz butelkę ale za nic nie może sobie przypomnieć komu ją miała wysłać(podejrzana jest say).

    Przyszło dziś dwóch panów(nie dzwonili)bardzo miłych,jeden mówił do drugiego”Andrzejku”(mmm jak słodko).
    Wsadzili mi nowy kabel i teraz internet działa jak szalony:)

    W związku z zapowiadaną wiosną kilka zdjęć.

    zimowka.jpgzimowkaa.jpg

    Poza tym zrobiłam kuleczce świeczki,wiecie na jej listonosza nie można za bardzo liczyć,zapakuję w dużą paczką i może dojdą.

    Ale nie pokażę jak wyglądają,niech ma dziewczyna niespodziankę:)

    I jeszcze świeczkę dla Andżeli,bo ona tak lubi kwiatki(nie udało mi się zrobić skorpiona eh).

    I przeczytajcie sobie kłamcę,bo jest fajna.

    A co u was?

    Mówi tylko,że nie może wyczyścić „netbet” i żebym się skontaktowała z facetem od internetu,a on w niedziele nie działa,bo ma Dzień Wolny.

    chodniksn.jpg

    Tak leżę sobie na chodniku przed uniwersytetem,trochę przysypany śniegiem i czekam,aż ktoś mi zrobi zdjęcie i stanę się sławny…

    ***

    IKEA->sklep przyjazny kotom.

    I na prawdę głupie pytanie.

    Zaglądając Znienacka dziecku do buzi można Nagle odkryć,że ma dwie nowiutkie dolne trójki.
    Czekamy na górne kły i będzie komplet.

    ***

    okoef.jpg

    No dobra,jaki to kolor?

    Skafanderki zachorowały grupowo,Adam trochę,Alek zapalił się usznie,zatokowo i spojówkowo,Weronika rzęzi i smarka,Rafał się zagardlił ropnie.

    Skafandra czekała cierpliwie aż wszyscy wyzdrowieją i dopiero wtedy zachorowała,tak żeby się nią mogli wszyscy opiekować:D

    ***

    -(11:40)Rafał nie jedź dziś do pracy tylko się mną Opiekuj.
    -Ale ja właśnie się tak tobą opiekuję,zarabiam pieniądze i dostaję nowe samochody,a wieczorem pojedziemy na zakupy.(kusi)
    -Ale ty się Nie Znasz!
    (kusiciel jeden pewnie,że pojadę na zakupy!)

    Rafał dostaje znów nowy samochód.Czerwony.W środę.
    Szkoda,wolałabym czarny.

    ***

    -Wiesz co wypiliśmy pół butelki i nic mnie nie wzięło,a ciebie?
    -Mnie też nie.
    -Jakaś oszukana ta wódka-rzekł-i Zasnął:)

    następnego dnia kończymy-co będzie tak stała w lodówce nie.

    -Znów nic nie czuję chyba rozwodniona ta wódka.
    -Mhm.A dlaczego zabrałeś mi papierosa?
    -Bo chcę zobaczyć jak smakuje.
    I zaczął Żuć.

    Tak wódka nas nie bierze,zdecydowanie wolimy wino.

    ***

    swiderek.jpg

    A z Adamem robimy zawody na najdłuższy świderek.
    Oczywiście wygrywam,nie powiedziałam mu,że najdłuższe wychodzą z tych kanciastych ołówków.
    Wiem podła jestem:)

    Mieszkam sobie w zielonych płucach Polski,a co nie wolno?

    Mamy tu swoje typowe potrawy i napoje.

    Rodzice od dziecka paśli mnie kartaczami.To taki ziemniaczany kulko-walec.Wrzeciono takie,skomponowane z surowych i gotowanych ziemniaków.
    A w środku siedzi kulka mięsna i to się razem gotuje w efekcie czego otrzymujemy puplet zamknięty w ziemniakach.
    Polewamy tłuszczem i smażoną cebulką i już.
    Zboczeńcy jeszcze posypują skwarkami…

    Za kartacze mogłabym zabić.

    Mamy też regionalne napoje.

    Spożywa się je/oną/go a`la Andżela.
    Napój należy zapijać sokiem jabłkowym(koniecznie z polskich sadów)
    bo inaczej strasznie jedzie trawą!

    zobrowkaa.jpg


    • RSS