skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2006

    Poszłam do kina na randkę.
    Z Kobietą.
    Kupiłyśmy sobie popcorn i picie i się zagadałąm i nie zdążyłam kupić jej biletu w końcu,bo kasjerka wypadła ze swej kanciapy i kazała wchodzić.
    Ale nie szkodzi zabiorę ją na Piratów w lipcu i wcześniej kupię,ha.

    grzybalacz.jpggrzybalacza.jpggrzybalaczb.jpg

    Och ach taka słodka i nieśmiała była.
    Urocza.
    Ale mówię wam całuje jak szatan!

    Zakwitły nowe kwiatki Rafała.
    Wyglądają jak widać i zachowują się dwuznacznie.

    kwiatekrpen.jpg

    I jeszcze te Znaczące Kropelki w głębi…

    gin.jpg

    Pewnie znów się okaże,że jakaś Dziwna jestem,bo „gin” mi się tylko z tonikiem kojarzy:)

    Niestety już mi nieco przeszło i oszczędzę wam szczegułów.
    Wystarczy jak powiem,że byłam u rodziców i wizyta jak większość skońćzyła się trzaskającymi drzwiami i bardzo zdenerwowaną skafandrą.

    Prawdopodobnie kiedyś się kochali,ale to było jakieś niecałe pół wieku temu.

    mieszankaskafandrowa.jpg

    Jestem mieszanką moich rodziców.
    A potem się dziwią po kim ja mam Taki Charakter.

    Te upały co miały sobie iść i wrócić w połowie przyszłęgo tygodnia chyba nie oglądały wczoraj prognozy pogody.

    Upalam się w domu przy zasłoniętych zasłonach,ale nie wszyscy mają taką możliwość.

    krowalezy.jpg

    Poza tym robię pranie.
    Właściwie to już mi się kończy,bo dzieci chodzą bez ubrań i niespecjalnie je brudzą,ale pranie pachnie mi nareszcie tak jak chciałam,cytryną i grejfrutem,bo kupiłam sobie Płyn Do Płukania.
    Bo ja nie lubię płynów,bo śmierdzą,chociaż w reklamach te panie tak się wwąchują i zaciągają z rozkoszą,to ja nie lubię.
    I znalazłam w końcu cytrynowo-grejfrutowy,który pachnie.
    I go mam.
    Tylko nie mam co prać.
    Pójdę sobie chociaż do pralni powąchać mój Płyn.

    Strasznie nie lubię wycinaczy drzewnych.

    Weronika to ta mała,różowa kropka w rogu.

    parktopolaw.jpg

    Moja mała piratka od razu po spaniu.

    piratka.jpgpiratkaa.jpg

    Od dawna ludzie podejrzewają,że bogaci i możni tego świata latają na Księżyc dla przyjemności i rozrywki.
    Do tej pory nie było na to dowodów…

    niebobloty.jpg

    Alek chętnie zgodził się na spacer.
    Spacer miał charakter entymologiczno-eksploracyjny.

    spaclaslcz.jpgspacerlaslcza.jpgspacerlaslczb.jpgspacerlaslczc.jpgspacerlaslczd.jpgspacerlaslcze.jpgspacerlaslczf.jpgspacerlaslczg.jpgspacerlaslczh.jpg

    Zmęczona jestem.
    Ale taka padnięta i jak Flak zupełnie.
    Nie taki świerzy,błyszczący,tylko taki kilkudniowy,zostawiony na słońcu,mętny,ale jeszcze nie zasuszony.
    Na pewno poraficie to sobie wyobrazić.
    Najchętniej położyłabym się i Leżała.
    Mogłabym też Czekać,aż Rafał przyniesie mi upieczoną na ruszcie Białą Rybę Morską,ale pewnie zapomniał o koperku,bo siedzi on(koper ów) w zamrażarce.
    Adam wrócił i mu się podobało.
    Właśnie wetkłam sobie palec do buzi i tak Nieszczęśliwie mi się Omsknął,że Rozorałam sobie Dziąsło Do Krwi,ponieważ mam Długie Paznokcie.
    Tak około 3 mm,bo nie zdążyłąm dziś obciąć i teraz mam za swoje lenistwo.

    I mam katar(smark smark wciąg) i wcale się tego nie wstydzę!

    wymiekrowie.jpg


    • RSS