skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 7.2006

    Wczoraj było ochłodzenie!
    Nie wiem czy zauważyliście ale było.
    Ochłodziło się do 25 stopni!

    Zastanawiam się co zrobic ze zdjęciami i dlaczego c z kreseczką mi nie działa.
    Chyba nie mam tu zmniejszacza rozmiarowego,ale jeszcze sprawdzę.
    Mogłabym przez laptoka,bo tu i tak nie zrzucę,muszę miec tylko odpowiedni rozmiar hm.

    A tak byłam na zakupach:spodnie,dwie bluzy,kapelusz i sześc sukienek.
    Sztuka średnio 6 zł.

    znik

    dziewczynaztasma.jpg

    ale bez majtek za to

    by Rafał.

    ***

    Kleję basen.
    Kleju kleju klej.
    Słyszę,że Adam z kimś rozmawia,wchodzę i pytam,bo może Rafał był dzwonił.

    A on sprytnie schowany za zasłoną zdjęcia mi podstępnie robił.
    ha.

    goscielipiec.jpg

    magnetofon is det

    goscielipieca.jpg

    namiot już połamany z resztą:)

    goscielipiecb.jpg

    wielka

    goscielipiecc.jpg

    bitwa

    goscielipiecd.jpg

    Asteriksa

    goscielipiece.jpg

    plaża

    goscielipiecf.jpg

    wrr:>

    goscielipiecg.jpg

    plaża

    goscielipiech.jpg

    miniplaża

    goscielipieci.jpg

    dzieci się Ocieplają

    goscielipiecj.jpg

    rozGwiazda na miniplaży

    goscielipieck.jpg

    rozGwiazda uśmiechnięta

    goscielipiecl.jpg

    żuczek z basenu

    goscielipiecm.jpg

    żuczek tylko udawał że odszedł w niebyt,podczas sesji wysechł i oddalił się w kierunku kosaćców

    goscielipiecn.jpg

    za to osa

    goscielipieco.jpg

    nie udawała

    goscielipiecr.jpg

    plaża

    goscielipiecs.jpg

    niektórzy chowali się w domu gdy temperatura doszła do 49.7 w słońcy,a inni nie

    goscielipiect.jpg

    tosty francuskie

    goscielipiecu.jpg

    imieniny Jakubka

    Na razie bez komentarza,bo idę na dół.Możecie się tylko Domyślać co autor chciał powiedzieć.

    ***

    Przyleciała do mnie wieczorem ćma.
    Ćmisko.
    Rozpiętość skrzydeł 5-6 cm.
    Kremowa z ciemniejszymi plamkami.
    Odwłok jasnopomarańczowy wielkości mojego kciuka.
    Taka Spasiona się wydawała.
    Chciałam zrobić zdjęcie jak usiadła na zasłonie,ale bałam się,że jak pójdę to Kot ją zje,albo,że wyleci i zdjęcia nie ma.
    Rafał mówi,że to topolowiec,ale jak szukałam zdjęć topolowca to zupełnie inne były.
    Może ktoś wie jak się nazywała ta co była u mnie.
    Strasznie głośno latała jak Upiór jakiś:)

    W nocy przyjechała kota.Śliczna.
    Rankiem odjechała trzy ulice dalej.
    Basen został reaktywowany.
    Czekam sobie na Nadję,która ma się zjawić Lada Dzień i karmić Kotę mą.
    Zdjęć nie ma,ale wiem,że bardzo was interesuje jakich mam gości i co z nimi robię:P
    Wieczorem jak pozmniejszam.
    Temperatura ogrodowa w słońcu 49.7 C,ale od piątku ma być ochłodzenie do 28!

    -Awelina nie oddawaj kotka on jest taki Śliiiiczny!
    -Kot kici hop-na temat przytulania kota na rękach i skoku kota na podłogę
    ha:>

    archiwumx.jpg

    Teoretycznie jestem w Warszawie.
    Spotykam się z Sylwiórką.
    Dobrze,że nie zadzwoniłam i nie powiedziałam,że przyjeżdżam,bo znów bym dzwoniła,że jednak nie.
    Mimo,że jak przyjechalam niespodzianie to sobie wyjechała do Niemiec,żywię nadzieję,że kiedyś uda nam się w końcu zobaczyć:)
    W praktyce nie jestem,bo u moich rodziców znów jest Majka.
    W dodatku przed chwilą zadzwonił Kuba i zaprosił nas na Imieninowy Tort.

    Rafał sam odbierze kota,ale obiecał,że zajedzie do domu i pokaże chociaż.

    ***

    A w ogóle to ja nie o tym chciałam.
    Napotkał mnie dziś Niezwykły Zbieg Okoliczności.
    Zaczęło się od tego,że smażyłam makaron z cebulką.Smażyłam,smażyłam smażu smaż.Potem położyłam makaron na talerz i sobie usiadłam,aby go zjeść zanim przyjdą dzieci.
    I tak sobie jem,to tu skubnę to tam,wybierając co smaczniejsze kąski,aż tu nagle…
    Przekręcam talerz a tam najzwyczajniej w świecie leży sobie MUCHA.
    Od tłuszczu błyszcząca.
    Przełknęłam to co miałam w paszczy,ale już mi nie smakowało.

    No pięknie usmażyłam sobie muchę na obiad.

    Okoliczności pojawienia się muchy w daniu pozostają nieznane.
    Może był to nieszczęśliwy wypadek?
    Może miała problemy egzystencjonalne i chciała ze sobą skończyć?

    Bo wiecie owszem podejrzewałam,miałam nawet cichą pod i świadomą wielce nadzieję,że Ona będzie chodzić w moich ciuchach.
    Nikt mnie nie uprzedził,że stanie się to tak szybko!

    Weronika w moim słiminksiut.

    mojstrojbasen.jpg

    Robiłam porządki i znalazłam stary basen(ten za 25 zł)

    basenpilka.jpg

    Tu na przykład odbywa się Rzut Piłką Do Celu.Celem jest basen sam w sobie.

    mojstrojbasenzkotem.jpg

    Tu podczas inspekcji kota pod sosną.

    mojstrojbasenzwozkiem.jpg

    A tak zabawia się w wolnych chwilach.

    ***

    A teraz sesja z pomidorem:>

    sesjazpomidorem.jpgsesjazpomidorema.jpgsesjazpomidoremb.jpgsesjazpomidoremc.jpgsesjazpomidoremd.jpg

    Odebranym podstępnie bratu.

    I z własnym w optymalnym rozmiarze.

    sesjamalypomidor.jpgsesjamalypomidora.jpgsesjamalypomidorb.jpg

    Zamieszkała z nami niedźwiedziówka.
    Ja mówię mu żeby nie znosił zwierzątek do domu,ale gdyby tego nie robił skąd bym je w końcu brała?
    Przecież nie będę szukać sama.

    -Ja zbieram biebronki bo one są Takie Piękne!

    ***

    Przez długi czas bawiła się w ogrodzie.

    niedzwiedziowka.jpgniedzwiedziowkaa.jpgniedzwiedziowkab.jpgniedzwiedziowkac.jpgniedzwiedziowkad.jpg

    A jak się znudziła trawą usiadła na Weronice.

    niedzwiedziowkae.jpg

    Potem na Alku.

    niedzwiedziowkaf.jpg

    A w końcu poleciała na Adama.

    Byłam z mężem na Weselu,takim Prawdziwym z przytupem i piosenką biesiadną,och!
    Podczas pierwszego Obowiązkowego Tańca zostałam kontuzjowana obcasem.
    Moja noga wygląda mniej więcej tak* tylko bez śladów szminki od całujących starszych pań.
    Ponieważ nie miałam Fryzury* ani makijarza ani brokatu* na różnych częściach ciała zostałam wzięta za nieletnią(:>)i pozbawiona kieliszka do wódki.
    Nie mając innego wyboru piłam ze szklanki.
    Rafał pił szardoneje i merloty a ja oranżadę:)

    W końcu Rafał się skuł:)))

    Oczywiście podobało mi się(od dziecka nie byłam na takim weselu)najbardziej gdy Rafał zaczął śpiewać „Szła dzieweczka do laseczka” i wywijać chusteczką nad głową,oraz gdy Porwał Mnie W Tan i mruczał do ucha „Schowałem cię przed całym światem”.
    Wieczór udokumentowany,bo niektóre kobiety nie ruszają się z domu bez załużmy szminki a skafandry bez aparatu.
    Mogę go szantażować do końca życia:)

    I oczy mam przekrwione( z nieznanych przyczyn)i uszy obolałe-ale to akurat wiem od czego.

    Z tego miejsca pozdrawiam Julię i Tomka a dziś za mąż wychodzi Ada.

    slubjuliiitomkaa.jpg

    *-zdjęcia wkrótce,bo Adam gra na górze

    O lodach.
    Oczywiście Żaba przebija wszystko swoimi lodami w dwóch smakach,ale ja też mam kilka zboczonych zdjęć.

    lodygalkowane.jpg

    Na lodzie zęba tajemniczy ślad.

    lodygalkowanea.jpglodygalkowaneb.jpg

    Językiem.

    lodygalkowanec.jpg

    Wafelek w opresji.
    Z resztą ona nigdy nie miała dla nich litości:>

    lodygalkowaned.jpg

    Paluszkiem.

    lodygalkowanee.jpg

    A w ogóle to lubię gdy jest fraglesem.


    • RSS