Rozmawiałam z Kotem,na górze przy komputerze,ale w tradycyjny sposób.Chwilę później zadzwonił Rafał.Zbiegłam na dół,schowałam telefon do torebki i z drugim przy uchu rozmawiając już z Rafałem zaczęłam w coraz większej panice szukać drugiego,bo nie było go w torebce.
Zaczynam przypuszczać,że moje IQ nie odbiega znacząco od frotkowego.
eh