skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2007

    zlego.jpgzlegoa.jpg

    o tak szybko jechaliśmy

    zlegob.jpg

    Osiem na kolanie

    zlegoc.jpg

    zajechaliśmy do babci Uli za to

    zlegod.jpg

    co się bardzo bandzie spodobało

    zlegoe.jpgzlegof.jpgzlegog.jpgzlegoh.jpg

    skafandrze również

    W ramach bonusu skafandra bezgłowa,ale za to z kotem

    We czwartek pojawił się Pomysł Aby Wyjechać.
    Pomysł spotkał się z akceptacją.
    Zostały poczynione odpowiednie rezerwacje oraz spakowanie Torby.

    W piątek banda poszła spać i została podstępnie przeniesiona w piżamach do samochodu.
    Rafał zasnął w Ostrowi Mazowieckiej(lub innej) a skafandra pojechała do Warszawy.
    Zgrabnie minęła kierunkowskaz na Nieporęt i spokojnie(średnio 110,w porywach do 140 i w porywach odwrotnych do 0)pojechała dalej.
    W Łowiczu Rafał obudził się Nagle i kazał mi szybko skręcić w lewo.
    Tak oto przekroczyłam Bzurę.
    Chwilę potem przekroczyłąm ją ponownie,bo Rafał obudził się tym razem Świadomie i zauważył Błąd.
    I jeszcze raz jak już jechaliśmy Zgodnie Z Planem.
    Bzura to bardzo ładna rzeka wiecie?

    A potem była zmiana,tak około siódmej i przespałam zupełnie Łódź.
    A Rafał jechał i jechał aż dojechał do Gorzowa.
    Postanowiliśmy znienacka wpaść do Pruskych,spojrzeć sobie w oczy i pojechać dalej.
    Znienacek był tym większy,że Pruskych Nie Było,a raczej ich obecność stawiała wiele do życzenia.

    W Świnoujściu zainstalowaliśmy się w hotelu(chyba) z wystrojem z lat siedemdziesiątych.Ach.
    I zabraliśmy bandę nad morze.
    Nad morzem Alek łąpał łabędzie,oraz fale,do czasu aż fala złapała jego.
    Adam i Weronika wrócili umiarkowanie nienasyceni wodą.

    Wieczorem banda poszłaspać i została przetransportowana do autokaru-tym razem w ubraniach.

    O 10 zatrzymaliśmy się przed i się zaczęło.

    Leg godt

    leggot.jpg

    Banda oniemiała,weszła i dopadła pierwszego z brzegu zająca.
    I tak już zostało.
    Wchodziła na WSZYSTKO,rozmazywała się w pędzie a umieszczenie ich w jednym w miarę znośnym kadrze było Wyzwaniem.

    leggota.jpg

    Andersen

    leggotb.jpg

    Legolandzkie kaczki nilowe

    leggotc.jpg

    jeszcze bardziej legolandzkie czerwońce

    leggotd.jpg

    żołnierze

    leggote.jpg

    i ich piraci

    leggotf.jpg

    bardzo zakręcony i mokry smok

    leggotg.jpg

    strumyczek przy zamku

    leggoth.jpg

    toaleta

    leggoti.jpg

    banda z rycerzem

    leggotj.jpg

    Pizza&Pasta

    leggotk.jpg

    frytka

    leggotl.jpg

    Rafał zamówił niezwykle mięsną pizzę

    leggotm.jpg
    :)

    leggotn.jpg

    banda w dziale duplo

    leggoto.jpg

    Niby Adam,ale wszyscy wiedzą,że chodzi o dziewczynkę prawda?

    leggotp.jpg

    Adam prześwietlony,skontrastowany i nieostry

    leggotr.jpg

    balon nad lotniskiem

    leggots.jpg

    nie ukrywam,że

    leggott.jpg

    pojechałam tam

    leggotcc.jpg

    robić zdjęcia

    leggotu.jpg

    zebrzy zad

    leggotw.jpg

    domek

    leggoty.jpg

    domek dwa

    leggotz.jpg

    bardzo morskie konie
    spasione były

    leggotq.jpg

    Alek w paszczy maźniętej Weroniką

    leggotx.jpg

    plac zabaw

    leggotv.jpg

    plac zabaw dwa

    leggotaa.jpg

    Weronika kupiła sobie żółwia.
    Żółw ma na imię Osiem

    leggotmiecz.jpg

    Alek kupił miecz z krasnoludzkimi runami.
    Prawdopodobnie wyryty napis głosi:
    „Na pochybel skurywsynom”

    leggotbb.jpg

    Na koniec zagadka.
    Co kupił Adam?

    dolego.jpg

    Poznań

    dolegoa.jpg

    Tomyśl Dolny

    dolegob.jpg

    gdzieś dalej w knajpie Wigwam

    dolegoc.jpg

    również

    dolegod.jpg

    przerażające:>

    legolande.jpg

    upominki:)

    dolegof.jpg

    Robiłam zdjęcie psu,ale głowa też fajna
    można tak sobie postawić Gdzieś i Patrzeć…

    dolegog.jpg

    Gorzów Wielkopolski

    dolegoh.jpg

    jeżyny
    no przecież widać

    dolegoi.jpg

    Świnoujście

    To żeby wam się nie nudziło mieszaniec zdjęciowy.

    slimakprzychodniowy.jpg

    ślimak przychodniowy

    fordmiesniowy.jpg

    ford mięśniakowy

    obiadfarmer.jpg

    obiad trójdaniowy

    zagadkawarkoczowa.jpg

    skafandra lusterkowa

    swierszczbardzoszary.jpg

    świerszcz bardzo szary

    Denerwujący jest ten zakaz fotografowania w kinach prawda?

    Kino POKÓJ sala kameralna

    pokojkameralna.jpgpokojwc.jpg

    toaleta kameralna

    simpson.jpg

    Miesiąc temu pomalowałam kuchnię,dół i pokoje dzieci.
    Od tametgo czasu dojrzewał pomysł,którego głównym elementem była łazienka na górze.
    Normalnie,ąż się boję co wymyśli mój organizm pod koniec kolejnego cyklu(chociaż została jeszcze sypialnia,łazienka na dole,pralnia i butownia ha!)

    kolorowepokoje.jpg

    Pomarańcz kuchenna
    a także Adamiczna(bo tak chciał) i przedpokojowa(bo zostało)

    kolorowepokojea.jpg

    Zieleń Aliczna

    kolorowepokojeb.jpg

    Błękit Weronikowy

    kolorowepokojec.jpg

    Żółć Salonowa

    kolorowepokojed.jpg

    Czerwień Łazienkowa

    kolorowepokojee.jpg

    A jakybście stali na schodach to wygląda to tak.

    ***

    Kupiłam żabę.
    Podczas oszczędnych zakupów w Suwałkach(z których relacja[płaszczyk buty:>] pojawi się wkrótce)kupiłam maskoć.
    Maskoć ze wzglęgu na Rozmiar.

    Pokazałam Żabie a ta rozbeczała się,zasmarkała i powiedziała,żebym dała Weronice.
    Ach i jeszcze popsuła M komputer i wchodzi mu do mózgu…
    Ciekawe czy jak zobaczy Maskoć z Alkiem to odda ją Alkowi?
    Oraz skąd weźmie drugą taką samą?
    :>

    nikawielkazaba.jpgalekwielkazaba.jpg

    pancernik.jpg

    Sylwiurka dostała kiedyś pancernika i ciągle go używa…

    warszawasierpiensyl.jpg

    kaloryfer był głodny

    warszawasierpiensyla.jpg

    kobieta z balonami

    warszawasierpiensylb.jpg

    lalki przysiadły na krawężniku

    warszawasierpiensylc.jpg

    pierogi za długo pozostawione na słońcu

    warszawasierpiensyld.jpg

    stare lodziary

    warszawasierpiensyle.jpg

    wszędzie cytryny tego lata

    warszawasierpiensylf.jpg

    i dziurka

    ***

    A jakby ktoś nie zauważył to karo urodziła sobie synka w sekrecie

    Zaczęło się od tego,że Sylwiurka ma Całe Mnóstwo Kotów.
    Sezonowo.
    Najpierw pojechałyśmy do kina a potem po wino.
    I znów objawiła się stara prawda, o tym,że jedni chcą spać a inni się bawić.

    A następnego dnia podstępnie wyciągnęłam Sylwiurkę z łóżka,kusząc wizją Późnej Godziny oraz możliwością wystygnięcia śniadaniowego.

    A potem poszłyśmy obchodzić dzień wojska polskiego,który składał się w większości(jak już zauważyła Solaris)z tłumów.

    Ponieważ okazało się,że w taki piękny dzień Słońce ma ochotę Świecić Bardziej szybko skryłyśmy się gdzieś gdzie był cień i kanapy,mozarella z pomidorami i woda z cytryną.I jakoś dało się wytrzymać.
    Na koniec Sylwiurka niby przypadkiem,zaprowadziła mnie w pobliże Empiku.
    No tak się po prostu nie robi:)
    W ramach oszczędzania kupiłam książkę każdemu z licznych dzieci a sobie trzy.
    Tak dla równowagi.

    Ponieważ banda akurat spi,może(ale niekonieczenie)będę miała trochę czasu,żeby pozmniejszać wszystkie zdjęcia i wyciągnąć te,które są w aparacie,ponieważ odczuwam silną potrzebę pochwalenia się Rzeczą,ale mam też genetycznie zakodowany przymus chronologiczności.

    kociakisylwiowe.jpgkociakisylwiowea.jpgkociakisylwioweb.jpgkociakisylwiowec.jpgkociakisylwiowed.jpg

    Skafander i banda zapakowali się do samochodu i nie oglądając się za siebie Pojechali Sobie.
    A w sobotę rano okazało się,że Rafał musi popływać kajakiem z Alkiem,zjeść szczupaka i polować na lilie wodne.
    Okazało się również,że wszystkie sklepy Blisko domu są z niewyjaśnionych przyczyn zamknięte mimo wywieszek informujących,że są otowarte.
    Skafander i 2/3 bandy udało się na północny-wschód aby przypadkiem znaleźć fantastyczny sklep z ciuchami,w którym spędzili godzinę.
    Bilans 3 reklamówki ciuchów i dwa kapelusze(bo dlaczego nie?).

    Potem banda sięskompletowała i pojechała nad jezioro,a skafandra została sama w mieście.
    W mieście z mnóstwem otwartych sklepów…

    Oczywiście zakupy są przyjemne(płaszczyk,buty) odbywa się na poziomie podświadomości każdej dziewczynki,ale nic tak nie poprawia humoru jak nowiuteńki Pratchett,nowy Łukianienko,no dobra i jeszcze jeden Pratchett.

    Zdjęcia jak skończę czytać Genom.

    Każdy ma prawo do własnego raka.
    Nie można komuś odmawiać tylko dlatego,że akurat ma trójkę dzieci
    prawda?

    Rak macany swego czasu przez kallipsę zmienił kolor.
    Pewnie chce mi coś powiedzieć.
    Zaprowadziłam go do specjalisty od kontaktów ludzi z rakami a ten przesłął mnie dalej.
    Do onkologicznego hirurga,który miał być medium między nim a mną.
    Bo nazwałam go Will.
    Wolałabym wiedzieć czy Will ma usposobienie sympatyczne czy też jest złośliwy i wredny.

    Niestety nie tylko ja wpadłam na taki pomysł i pani zapisywaczka może mnie zapisać na koniec pażdziernika.
    Ponieważ jest kolejka.
    Jako,że rak nie rzucił mi się bezpośrednio na mózg tylko nieco niżej,zakładam że organ ów funkcjonuje prawidłowo* i to,że jest dwumiesięczna kolejka nie jest efekten nagłego zainteresowania ludzi swoimi rakami,a tym,że pan mediator biopsjowy przyjmuje raz w tygodniu(we wtorki jakby co) a w inne dni robi to samo w Swoim Prywatnym Gabinecie.

    ***

    Dostałam trzy sznury korali.
    Alek znalazł jaszczurkę.

    koralejarzebinowe.jpg

    *prawidłowo w kategorii skafandrowej of oksykort


    • RSS