skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 11.2007

    Ponieważ nie ma dziś żadnej rocznicy ani nic napiszę o początku.

    Pewnego dnia Rafał zaczął mnie namawiać żebym załozyła sobie bloga,żeby zobaczyć ile osób będzie wchodziło.

    Blogi w ty czasie zupełnie i absolutnie mnie nie interesowały,ponieważ miałam swój papierowy pamiętnik a żywię wrodzoną niechęć do czytania cudzych.

    Ale stało się tak,że znajomy pokazał mi swój,który nie był opisem codziennych zdażeń,typu „na sniadanie zjadłem cos tam”.Pisał opowiadania.
    Blog nazywał się Czerwony smok i należał do Jona Krazova.
    Był to pierwszy blog jaki czytałam.

    Jon w linkach miał fiolkę.
    Fiolkę przeczytałam jednorazowo i teraz w skrytości cierpię,bo cholera jedna przestała pisać.

    A później okazało się,że też jestem ciekawa ile osób będzie mnie podglądać.

    Na początku nie bardzo wiedziałam czym bym się mogła pochwalić,bo literki to były u wszystkich a nie umiałam wklejać zdjęć,nie wiedziałam jak i gdzie.Aż ala(ukłony,oklaski oraz wazon) dał mi kawałek serwera i pokazał Tajny Kod.

    Zaczęłam więc jak dzika skanować zdjęcia,bo nie miałam jeszcze wtedy odpowiedniego skomputeryzowanego aparatu.

    Bo ja na poczatku nie chciałam cyfrówki.
    Ale kiedyś znajomi mieli cyfrówkę i jak zobaczyłam,że od razu można zobaczyć co się zrobiło,bez filmu,fotolabu i tych innych niedogodności to się zakochałam w technice.

    Rafał kupił mi minoltę i nauczyłam się zmniejszać,rozjaśniać,poprawiać kontrast i takie tam.

    W końcu aparat się zużył i Rafał kupił mi drugi.Bordowy chociaż chciałam czarny.
    Ale za to z futerałem.

    Blog nie ma nawet czterech lat i jeszcze mi się nie znudził.
    Jako kronika rodzinna spisuje się świetnie oraz doskonale.
    Jako meijsce gdzie mogę sie powyzłośliwiać również.
    Jako strona,którą potrafię sama prowadzić także,chociaż nie umiem nic poza pisaniem,zdjęciowaniem i blokowaniem:)

    Mogłabym mieć piekny niepowtarzalny szablon,jakieś motylki latające przy strzałce i świecące ruchome elementy,ale po pierwsze mój blog jest prosty i elegancki i mimo,że na czarnym tle zdjęcia wyglądają ładniej jest taki sam od początku a po drugie nie umiałabym tego zrobić:)
    Chociaż nie przeczę pojawiały się Oferty zmiany szaty graficznej.

    To tyle jeśli chodzi o zawiła historię blogową.
    Teraz piszę bo lubię,bo mam znajomych zboczuchów,niektórych jeszcze z czasów Przed,niektórych namacalnych i naocznych,niektórych tylko listownych,niektórych adresowo listownych a niektórych komentarzowych lub tylko w cichości podglądających.
    Ja wiem,nie zawsze chce się komuś cos napisać,zwłaszcza że jak ktoś dłużej podgląda to zna warunki(kulturalny,dyskretny,bez zobowiązań).

    Nie dziwię się wcale,że nie mam normalnych koleżanek,takich które przychodzą do domu pogadać,albo się z nimi spotykać czy chodzić na zakupy.
    No przecież ja zawsze chcę kupować książki a w księgarniach to same dziwaki:>
    Jestem zbyt złośliwa i uparta,żeby ktoś teraz nagle mógł ze mną wytrzymać,tak bez przygotowania,do tego trzeba po prostu dorosnąć;)

    Mówiłam już,że brak koleżanek mi nie przeszkadza?
    Mogłabym mieć Koleżanki Z Pracy,gdybym nie była Panią Dyrektorową i gdybym nie miała tylu facetów w pracy.
    Nie mogę nawet być Sekretarką.
    Och jaka szkoda:P
    Ja wolę sobie pocztać książkę.
    Dziwak dziwak.

    Aparat leci do doktora w stolicy.
    A teraz idę sprzątać ptaki.

    Na imię na Skowron.
    Na drugie Brus na trzecie Oraz.

    Skowron zaleca się do Amelki.
    Najpierw wsadziłam im Patyk.
    Usiadł zanim zdążyłam go zamontować.
    Ponieważ próbowałam spinaczem w końcu pomógł mi krasnal M.
    Potem wsadziłam im drugi i ukośny.
    I teraz on za nią Lata.

    ***

    Ogarnął mnie przy okazji Szał Zakupów.
    Okazją jest bycie dwójką klasową i robienie prezenów mikołajkowych.
    Zakupy to brutalny sport i śmiertelny nałóg-wbrew temu co mówią,że to papierosy na przykład.

    Z okazji szału oprócz kubków z maskotką,wzorkowanych nożyczek,albumów na zdjęcia i albo pluszak albo lampka(jeszcze zobaczę)kupiłam coś jeszcze.

    Cóż to za tejemnicza substancja mogą się domyślać dwie osoby,które podstępnie o zakupie poinformowałam.
    Ale nie powiem co ani kto i te osoby też nie powiedzą jeśli chcą dożyć późnej starości.
    A jesli się zastanawiają czy to o nich mowa to tak o nich,więc cicho.
    W końcu przecież powiem.

    Aparat jest mi niezbędnie potrzebny,ale najpierw muszę go wysłać.
    Żeby go wysłać muszę wysłać Rafała na pocztę,nie tfu tfu na DHL go muszę wysłać przecież.
    Bartek pożyczył mi swój,ale go nie lubię,bo jest inny niż mój.

    Kota wyczuwa zbliżającą się zimę i Śpi.
    W dzień w sypialni,po południu na kaloryferze,wieczorem wychodzi na chwilę a w nocy śpi.

    Ja czekam na 27 listopada.
    Nie no epwnie,że powiem.
    Nowy Pratchett będzie w księgarniach.
    Na realizację swojej listy też czekam.
    Ale bardziej na 27-go.

    Za to wydra przysłała mi specyficzną i zboczoną doniczkę.
    Jak naprawię aparat to się pochwalę.

    Jescze z nowości to odchudzam się.
    Wodą i gumą do żucia.
    Rafał może was wprowadzić w błąd,twierdząc,że jadłam lasagne w nowej knajpie i ze zjadłam mu pół pizzy.
    Mężczyźni są bardzo kłamliwi…

    Jakbyście mieli ochotę to możecie wejść sobie w komentarze do poprzedniej notki i przeczytać,że Żaba zakrztusiła się lodem-jako przestrogę,żeby nie uprawiać seksu z jednoczesnym uprawianiem internetu i wyciągnąć wnioski na temat.

    A i komputer mi się psuje,Rafał mi mówił,że potrzebuje jekiejś pasty czy czegoś takiego.

    Skafadra zakończyła Pracę Biurową i ponieważ posiada już Roślinę Biurową w postaci szpitalnego kaktusa,po Naradzie i wczorajszym postanowieniu,na którego zrealizowanie nie starczyło czasu,bo doba podstępnie skończyła się jakby wcześniej(pewnie spieszyła się na mecz Polska-Coś Tam).
    Ale nieważne.
    Skafandra i Rafał uzbrojeni każdy w jeden egzemplarz samochodu każdy pojechali do Sklepu.

    W sklepie skafandra postanowiła pokazać Rafałowi Rybę,która udaje,że jest wężem i o ową rybę spytała sprzedawczynię w okularach.

    -Ale ty chjcesz kupić tą rybe czy tylko zobaczyć?-spytała sprzedawczyni w okularach.
    Tonem,który się bardzo/strasznie/okropnie skafandrze nie spodobał.
    Więc obróciła się na pięcie i poszła sobie.
    Rafał powiedział jej,że nie powinna mówić na „ty” do Jego Żony.
    -Och to bardzo przepraszam,że uraziłam-odpowiedziała mu na to tonem,za który skafandra zwykle wydłubuje oczy,ale tym razem spieszyła się więc nic juz nie powiedziała.
    (ty głupia babo co straciłaś na zawsze i po wsze czasy klientkę,która chciała kupić kameleona i jeszcze w necie cię obsmaruje,że jesteś niemiła i chamska i sprzedajesz w „KAMELEONIE” przy Sienkiewicza obok Biedronki tam trochę z tyłu)

    Skafandra i Rafał wyruszyli do drugiego sklepu gdzie bez problemu nabyli to po co przybyli.

    W ten sposób,skafandra zamiast się w biurze wpatrywać w ściany albo inne małointeresujące przedmioty podziwia Żywą Naturę.

    A Żywa Natura przygląda się skafandrze.

    zeberkibiuro.jpgzeberkibiuroa.jpg

    Białe dziewczę nazywa się Amelka.
    Konkurs na imię dla chłopca uważam za otwarty.

    listopadpietnasta.jpg

    O piętnastej w listopadzie odbywa się u nas zachód Słońca.

    rejsnalesnikszpinak.jpg

    Naleśniki ze szpinakiem.
    Brak widoczności prezdjęciowej coraz bardziej mnie irytuje.

    bilardkulki.jpg

    Bo skafandra kulki bardzo.

    bilardkulkidwa.jpg

    5:2 przegrał Rafał sromotnie

    ***

    Oraz.

    Ponieważ pewna wydra nie odbiera telefonów.

    Wydro hew ju lost jor majnd?!
    Dżizeskrajst ęd omajgad.
    Przecież ja nigdy w życiu tego nie założę!
    Postawię przy łóżku i będę się Wpatrywać.

    Jutro idę w nich do pracy:>

    Poszłam poczytać o carycy jałowcowej i postanowiłam wyrazić swój pogląd/przemyślenie/refleksję a wtedy onet powiedział mi:
    Niestety wystapił powazny błąd,twojemu blogowi na pewno nic nie jest,spróbuj później”

    To poszłam na swojego bloga i rzeczywiście nic mu nie było.
    Ale skąd onet o tym wiedział?!

    Żabo nie napisałam ani literki i jestem okropnym spóźniakiem ale już.

    Każdy zboczony człowiek ma czasem tak,że o 14 zakrada się do korytarza,wyjmuje ze skrzynki piwo i je podstepnie wypija podczas spania dziecięcia,gotowania obiadu,prania i wysłania męża z resztą dzieci do kina na Pszczoły.
    Prawda?

    Pomijamy kwestię posadania skrzynki i przechodzimy do następnego tematu.

    Wszyscy chcą być anonimowi,anonimki takie no,czyż to nie słodkie?

    Zwierzę mi śpi na spodniach na kaloryferze a teraz próbuje dobić się do kuchni gdzie stoi otwarta torba z żarciem,tfu tfu z Przysmakiem Dla Kota.

    Poniewaz Plan zakłądał moje prywatne wyjście do kina w godzinach wieczornych na film,którego Rafał nie ma ochoty oglądać,a ja jak już wspomniałam podstępnie Zażyłam Środek na bazie chmielu,to:
    a)będE zmuszona jechać pod wpływem redośnie dołączając do licznego grona Pijanych Kierowców
    b)nie pojadę wcale i zaraz zakradnę się ponownie i otworzę numer dwa(jakże kusząca opcja!)
    c)Rafał mnie zawiezie,bo z wywiadu wynika,że Bartek również nie jest w stanie

    Samych pijaków mam w rodzinie!

    Oburzające.

    Skończyła mi się śmietana i czekam na nią,bo ma przyjechać z Rafałem.

    Poza tym proszę nie zwracać uwagi na zawarte powyżej treści ponieważ łamane przez gdyż picie w środku dnia tuż przed zachodem słońca,które dziś w ogóle nie wyszło ma takie właSnie skutki.

    Upiekę ciasteczka,jeśli Rafał czyta sesemesy.

    Jeszcze bym coś błyskotliwego napisała,ale opcja b kusi jak nie wiem co,tak że do przeczytania i państwo rozumieją prawda.

    nikakotgoraprania.jpg

    Któregoś dnia Rafał przeczytał mi artykuł,z którego jasno wynikało,że kobiety śpią po lewej stronie łóżka tylko wtedy gdy mają ochotę na seks oralny,a gdy nie mają śpią po prawej.
    Od 12 lat śpię z Rafałem po lewej stronie.
    Hmm.

    A ty po,której stronie łóżka śpisz?

    Oraz jak zwykle niewiarygodne kadry skafandry aparatoślepowej.

    glanydamskie.jpg

    Poszliśmy na zakupy Do Miasta,ponieważ musiałam kupić kredę kolorową.
    Kupiłam bluzkę,bluzkę oraz sweter a także Coś Na B i jeszcze wazelinę i dwa błyszczyki-zupełnie nie wiem po co,bo nie używam,pewnie dlatego,że ładnie pachniały.
    W trakcie znalazłam takie ogłoszenie i natychmiast zapragnęłam zakupić Glany Damskie.
    (czerwone lakierowane do kostki-jakby ktos widział niech da znać,rozm.38 albo 39)

    sterczacakrowaauchan.jpg

    W Oszą rozpoczął się czas przedświąteczny,czyli absolutny zakaz wchodzenia tam z dziećmi,bo zaraz będą chciały „Krowę tą!”
    (krowie zaskakująco sterczą strzyki)

    rejstatar.jpg

    rejs/tatar

    rejstatardwa.jpg

    nie mogłam się zdecydować,które,za to dobry był

    kanapkislepe.jpg

    czwartkowe kanapki niewidome

    Noc.
    Skafandra obudzona z Nieznanych Przyczyn o morderczej dla urody godzinie.

    -Rafał chodź się przytul-bo Rafał na skraju łoża zwisa częściowo zawieszony w próżni.

    Rafał się przesuwa,przesuwa i gdy jest już prawie na środku słyszymy odbijające się echem w przedświtowej ciszy,straszne odgłosy pękającego drewna i stukot tegoż o podłogę.

    Rafał czmycha na skraj po czym wstaje i idzie do łazienki.
    Wraca i znów zawisa nad przepaścią dzielącą skraj od podłogi.

    -Kładź się powoli i ostrożnie-radzi półprzytomna skafandra
    -Jak strażak na lodzie?
    -Mhm.

    Rafał wsuwa się na łoże ostrożnie i powoli według wskazówek,wtem słychać złowrogie i niepokojące trzaski.

    -To łóżko jest antykopulacyjne-skarży się szeptem Rafał
    -Jest antycokolwiek-skarży się szeptem skafandra ułożona w poprzek z głową przy krawędzi przytulając się stopą do męża.

    Poza tym badania dowiodły,że skafandra obudzona o godzinie siódmej jest zła,złośliwa i krzycząca na rzeczywistość.
    Natomiast skafandra obudzona przed szóstą wstaje,wstawia jajka do się ugotowania,pędzi w piżamie* przez śniegi i lody do sklepu,kupuje świerze pieczywo,szczypior,sałatę,rzodkiewkę,polędwicę sopocką** i pomidory
    aby uczynić kolorowe kanapki z samego rana.
    Etiologia zjawiska-Nieznana.

    Po powrocie okazuje się,że 2/3 dzieci nie śpi,najmniejszy element siedzi w kuchni na blacie i piszczy radośnie na widok nierozerwanych czteropaków bułek.

    -Bułka jak kwiatek!
    -A co to?
    -Szczypior.
    -Jak trawa! A to?
    -Sałata.
    -Jak kapusta! A to?
    -Rzodkiewka.
    -Jak burak mały…

    Z burakiem to jest w ogóle inna historia.
    Jedziemy do domu nagle ktoś zaczyna porównania członków bandy do produktów spożywczych.
    -Jesteś słodka jak cukierek!
    -A ty jesteś marchewka!
    -A ty jesteś czips!
    -Sam jesteś czips ja jestem kinderbłeno!
    -Alek jest burak-dodaje Weronika wpasowując się w konwencję

    Skafandra i Rafał parskają szeptem.

    *-piżama składa się zimą z Rafałowego tiszerta

    **-z której i tak odkroi To Tłuste Z Brzegu

    ***

    Zdjęcia potem.

    Nagrodę otrzymują:
    Kallipsa-za Bruce`a
    Elfica za czaszkę-albowiem owszem ona to była
    Żaba-za kod kreskowy-bo miałam wielką ochotę,oraz za lokalizację

    Intensywnie zastanawiam się nad nagrodami,zdaje się,że tylko elfowego adresu nie mam(a mieć powinnam!)

    Poza tym obudziłam się i był śnieg-co za niespodzianka doprawdy!
    Postanowiłam,że zostanę sobie w domu i Odpocznę.
    Sprytny plan.
    Do czasu,aż zeszłam na dół.
    Poniewaz zasnełam około 18-tej i nic nie było w stanie mnie obudzić,rano okazało się,że nikt nie wpadł na pomysł odniesienia naczyń do kuchni,o wsadzeniu do zmywarki nie wspominając.
    Nikt nie miał tez ochoty robic prania,ani odkurzać.
    Dziwne i Podejrzane…

    Załadowałam zmywarkę,pralka właśnie dochodzi i jęczy sobie,z odkurzaniem wstrzymam się do maja.

    Poza tym nic się nie dzieje,aparat zdechł bielą.
    Pewnie i tak nikt nie zauważył,że ostatnie zdjęcia mają nietypowe kadry,ale tak właśnie wychodzą,jak nie wiem co fotografuję.

    Dziś zaniosę go do lekarza,on jezcze o tym nie wie,ale widziałam w makro bardzo ładny,płaski,czarny.

    listopadnowebiale.jpg

    ryb bitwa z sosem

    listopadnowebialea.jpg

    siódma rano

    listopadnowebialeb.jpg

    ciastinek okrąglinek

    ciarnaroziatatoo.jpgciarnaroziatatooa.jpgciarnaroziatatoob.jpgciarnaroziatatooc.jpgciarnaroziatatood.jpg

    Pytanie brzmi co i gdzie wytatuowała sobie skafandra?

    Niedawno odbył się nieoficjalny konkurs na Najbardziej Zboczonego Zboczucha Wszechświata.
    Skafandra skrytobójczo przyznała sobie pierwsze miejsce oraz Tytuł.

    Niestety rzeczywistość podstawiła jej nogę i brutalnie zwaliła z piedestału.

    Rafał idzie do pracy.

    -Nie możesz chodzić w tej koszulce.
    Wyglądasz w niej strasznie…seksownie!

    (masz ci los koszulki na ramiączkach żegnajcie na wieki)

    Rafał dzwoni.

    -Ewelina zrób listę książek,które chciałabyś mieć i wyślij do mnie mailem.
    Tak do tysiąca dobra?

    (oko mi lata och jak bardzo)

    W związku z rzeczywistością oraz ponieważ jestem zaborcza będę sobie egzekwo.

    technoszcz.jpg

    świa

    technoszcza.jpg

    tełka

    szachysamochodowe.jpg

    szachy samochodowe

    ***

    Rocznik 1973.
    Sprawdziłam i polecam.

    Skafandra Skafandryjska.


    • RSS