skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2008

    Nocna straż.
    (wdech)

    Puszek na patyczku.
    (głęboki wdech)

    Bez odbioru.

    Państwo rozumieją prawda?
    (nie zapominaj o oddychaniu…)

    Ponieważ frotka twierdzi,że Nic Nie Zaszło nie będę jej demaskować mówiąc,że miziałam ją puszkiem.
    Na koniec wspomniałam również,że puszek jest Wyłącznie do użytku zewnętrznego,ale przecież o tym nie napiszę,bo Nic Nie Zaszło.

    Frotka ma fajne oko

    Możecie sobie pozgadywać gdzie zabrałam frotkę na Spotkanie Biznesowe.

    ***

    Czytałam dwa dni,z przerwą na randkę.
    Znów czekam na następną.

    Po pracy postanowiłam zadbać o urodę.
    W końcu jutro randka z gorsetami,więc wypada ogolić nogi.
    W ramach dbania poszłam jeść kanapkę z polędwicą sopocką i ogórkiem.
    Kanapkę robił Rafał.
    Mięsna nerwica natręctw skafandry kazała jej obwąchać kanapkę i zajrzeć do wnętrza.
    Kanapka-jak można się było spodziewać-nie spełniała skafandrowych wymogów beztłuszczowych i przed spożyciem należało usunąć zbędne elementy.
    Poza tym kanapka z polędwicą i ogórkiem jest najsmaczniejszą kanapką na świecie.

    Ponieważ pranie-nr 2 dzisiejszego dnia-jest w fazie Wir,skafandra rozważa Możliwość.
    Coś jeszcze chciałam napisać,ale już nie wiem.
    Plan zajęć na dziś:
    -wyjąć pranie
    -wyspać się
    -odebrać dzieci
    -nabyć patyczek z puszkiem
    -udać się do kina

    Już wiem,byłam „w sklepie” i postanowiłam ucieszyć Wydrę tekstylią,ale Rafał powiedział,że lepiej taką Wyrdę przynieść do domu i niech sama zmierzy,bo może moje Oko coś źle zarejestrowało,poza tym nie byłam pewna czy ma biały gorset.

    Na stoisku obok są skarpety dla kulki.W kolorze szlafroka.

    Pan Kompot

    Pani Zagadka

    Basen

    Skafandra i jej piękne spodnie

    audi TT

    -Anina zobacz jaki piękny!
    Róziowy!!!
    Chciałam taki róziowy mój ulubiony!
    Widziałam róziowy jak pojechał do osioła!
    (trudno dodawać notki z nieletnimi fankami różu w pobliżu…)

    lekkie wiaty miejskiej komunikacji publicznej

    Alek wsiadł i zapiął się,po czym ucichł.

    Alek zapięty Prawie.Nie zdążył,zasnął.

    Napis na czapce LG
    Lajfs gut:)

    Dziś będzie o członkach(poniekąd)ale nie podniecajcie się za bardzo.

    Niepublikowane dotychczas fragmenty Pruskiego.

    -To ja do was idę.
    -Ale ja nie mam gaci!
    (image zadrżał…ale nie powiedziałam przecież kto)

    Wawryniec na samym początku chciał mnie ZMIAŻDŻYĆ drzwiami.
    Ale się uchyliłam.
    Na trzy próby całowania ani razu nie trafił w usta tylko gdzieś w okolice polikowe(policzne?)
    Nie szkodzi,może następnym razem się uda;)
    Ale może tak miało być,w końcu ludzie z Dzikiego Zachodu mają inne obyczaje niż ci z Dalekiej Północy.

    Poszliśmy na kawę.
    Spotkał nas członek Grupy,która miała grać w Grę Za 450 zł.
    Przy stoliku(tym naszym)zebrali się:szpieg,kobieta wielu zawodów,dyrektor,kura domowa i prasa.
    Ogólnokrajowa.

    Mężczyźni zajęli się rozmowami o sporcie,polityce i karierze.
    Kobiety rozmawiały o seksie.

    Na gali zostaliśmy rozdzieleni ponieważ każdy miał swoje miejsce.
    Przycupnęliśmy z Rafałem w kąciku z prawej strony z łatwym dostepem do sceny.
    Obok usiadły dziewczyny z DDP.Strasznie miłe.Oplotkowywałyśmy wszystkich,którzy wchodzili na scenę.
    Wszystkich odbierających nagrody,a nie że jurorów.
    Pozdrawiam:)

    Następnie zmarzłam.Strasznie i przeokropnie.
    Rafał dał mi swoją koszulę i owinęłam się nią jak kocem.

    Na koniec było zdjęcie grupowe.Chcąc się jak najlepiej schować stanęłam między Dornem a Korwinem Mikke.
    Przypadkiem.Niechcący.
    KM na moje „cześć jestem Ewelina” rzucił się i pocałował mnie w rękę,mówiąc,że już się znamy.
    Uważam,że politycy powinni uprzedzać ludzi,że już się znają a nie informować ich tak znienacka.
    Za to największe fo pa(największą fopę?) popełniła polityczka z czarnymi włosami wręczając trzy pióra dwóm dziewczynom.
    Przy czymś takim moje gratulacje Mordarskiemu za dwie statuetki są niczym miedź brzęcząca,bo myślałam,że on i super niania to jeden facet.A może to był ten drugi właśnie?!
    No trudno,nie przyglądam się obcym facetom i potem tak mam.

    Na gali był założyciel blog kropka peel,ale może dobrze,że go nie poznałam twarzą w twarz,bo mogłabym go spytać dlaczego zmienił panel administracyjny,a on mógłby nie chcieć mi odpowiedzieć.

    Rodzice Precla są bardzo sympatyczni i te tatuaże och ach zazdroszczę:)

    Podczas części nieoficjalnej rozmawiałyśmy z mżonką o tym jak wygrana zmieniła nasze życie.
    Bo zmieniła bardzo!
    Ja nałożyłam stanik.
    Mżonki życie zmieniło się oczywiście bardziej.
    Tylko u mnie niepublikowane dotąd fragmenty wywiadów!

    -Pani mżonko czy wygrana zmieniła pani życie?
    -Tak,jak idę ulicą myślę o tym,że ci wszyscy ludzie wiedzą kim jestem i myślą „ale ma fajne spodnie”.
    -Co zrobiła pani gdy dowiedziała sie,że wygraliście wycieczkę na Rodos?
    -Poszłam do sklepu i kupiłam letnią sukienkę.

    W międzyczasie udzielałam wywiadu.
    Wywiadówka nie miała pojęcia o czym piszę ani o co pytać,dlatego miała Kartkę.
    I prawie się jej udało.Najfajnieszy z wywiadu był dźwiękowiec:>

    Rafał widział wywiad później i zwrócił mi uwagę,że jak widzę ładną dziewczynę nie powinnam się ciągle oblizywać.
    Bo ładna była,no co,ale jakbym miała wybierać to jednak dźwiękowiec.

    Taki obiad robi się bardzo łatwo.
    Bierzemy z lodówki brokuły a zamrażalnika kaliflałery i wsadzamy do Naczynia.
    Potem w garnku mieszamy fiks knora śmietanowy z karbonarą i wodą.

    Zalewamy kwiaty sosem i układamy duże ilości żółtego sera na wierzchu po czym wstawiamy do piekarnika.
    Możemy przez chwilę zastanowić się z kotem czy dodać włoszczyznę w paskach,bo plan zawierał marchewkę,ale marchewka okazała się niedostępna.

    Potem obieramy młode ziemniaki pędzone chyba na marchwi,bo ręce ma się po tym pomarańczowe.
    Z zamrażalnika wyjmujemy kurczaka w formie kebabu i smażymy z kolejnym knorem tym razem strognofowym.

    W międzyczasie popełniamy notkę czego skutkiem jest wygotowanie się z ziemniaków piany i robimy surówkę z ogórków w śmietanie.
    Podczas obierania ziemniaków odieramy sesemes od kulki,ale na niego nie odpowiadamy,bo Rafał zostawił w biurze telefon,Adamowi skończyla się karta,w moim czerwonym też,a Rafał jadąc po miskę i tabletki do zmywrki zabrał jednyny działający,a karty kupimy sobie dopiero jutro.

    Kolejności czynności musi być rygorystycznie przestrzegana jeśli chce się osiągnąć identyczny ze skafandrowym efekt obiadu.

    Zrobiłam też piękne zdjęcie widoku z okna wieczorem.
    Zainspirowana zdjęciami Wydry i jej świetlnych miast.

    Oglądanie na czarnym tle wzmacnia Efekt:>

    ***

    13:20
    telefon
    -Ewelina jesteśmy w miejscowości Izbiszcze i nie wiem jak wrócić,sprawdź na mapie.

    A idealny obiad z warzyw,mięsa,kwiatów i owoców stygnie.

    Wyjechaliśmy później niż planowaliśmy.
    W trakcie popsuł sie nam samochód.
    Zdjęć nie ma,bo zapomniałam z samochodu stacji dokującej a nie chce mi się wychodzić.
    Później.

    ***

    Rafał dał mi redbula na uspokojenie;)

    Za Zambrowem(albo przed,zależy z której strony patrzeć) jest zajazd z najsmaczniejszą pasta jajeczną
    na świecie,i surówka z pomidorów w dość pokaźnych kawałkach.

    ***

    Spotkałam się z wawrzyńcem i mżonką.
    Dostałam Bukiet Kur.
    I autograf.

    ***

    fabryka trzciny

    intymne części Maleńczuka odziane w czerwoną skarpetę

    galaretka w szyku wojskowym

    rzut z góry na Marszałkowską

    ***

    A gdy wracaliśmy bladym świtem,zaatakowało nas stado bab i przykleiło się do szyby.

    A teraz kilka słów nie do mikrofonu.

    Pozdrawiam frotkę-zwłaszcza za poranną rozmowę:)
    zimno,fiolkę,Kota,katarzynkę,nikolkę,crazy,fringillę,waryjatkę,Dzierżkę i Jakubka,Rinonkę,Abu,Katinkę,Wei,Fafkulca,
    gogę,wydrę,ciemną nockę,pierzynkę,gabrolka,szkrabi,Żabę,kallipsę,siencję,solaris vel foksal,kulkę,przepompownię i
    wszystkich zboczuchów.

    Część personalna jutro lub wkrótce.

    -Będę siupermenem.Róziowym!
    Ciebie porwie pająk i ja ciebie uratuję.
    -Nie ma takich dużych pajaków-Alek realista-ani dziewczyn supermenów.
    -Jest jedna dziewczyna,która umie latać i ma czarne włosy.
    -A ja byłem supermenem w przedszkolu.
    -Pamiętam miałeś super siłę,laser w oczach i lodowy oddech.
    -Tak,ale już nie mam i jeszcze taki wzrok przewidywalny.Taki,że widać kości.
    -Będę miała takie czerwone buciki i róziowy miecz i pelerynę.
    -Są pająki jadowite i pająk krzyżak i Duży Czarny Włochaty…
    -I on cię spali i ja cie uratuję dobra?
    -Jak mnie uratujesz jak będę spalona?
    -Normalnie.I będę latać.
    -Dobra.
    -Siuper!

    Z cyklu poprzedszkolne rozmowy wielowątkowe.

    ***

    Qchnia Domowa.
    Mają lasagne bez przypraw i niesmaczne surówki.
    Strasznie różowa ta czerwona kapusta.

    Amelka i Skowron Dwa mają Jajko.
    Konkurs na imię.
    Zeberka w nagrodę:>

    Sprytny Plan zakładał,że Weronika zostaje ze mną w domu.
    Plan sprytnie rypł się gdy o 5:47 Weronika obudziła mnie z sukienką w jednej i rajstopami w drugiej ręce
    twierdząc,że idzie do przedszkola i żebym jej zdjęła gumki z szafki,bo musi wybrać pasujące do sukienki.

    W przedszkolu jest chomik.Puszek.
    Rozmowy w drodze do i z przedszkola dotyczą głównie Puszka.
    Rafał już prawie przekonany do nowego zwierza w domu.
    -A jakiego koloru chciałabyś mieć chomika?
    -RÓZIOWEGO!

    Masz ci los:)

    ***

    Wiewiór mięsny
    Te orzeszki i grzyby to tylko legendy.

    sałatka z daleka

    i z bliska

    ***

    W czwartek jedziemy do Warszawy.
    Jeśli ktoś chce a jeszcze się nie umówił to najwyższy czas.
    Oprócz tych osób,które już się umówiły.
    Bo potem mogę nie mieć czasu.


    • RSS