skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 5.2009

    Pomalowałam sobie nejle.
    We Wzór!
    Normalnie nie mogę sobie przypomnieć gdzie widziałam podobne Zdobienie;)
    A widziałam.

    Wzór wielce się spobobał,tylko deseń za mało róziowy jak się okazało.
    Na stopach też

    No dobra jeszcze jedno,bo fajnie się śmieje:)

    Miałam rankiem Przygodę.
    Z policją.
    W wyniku czego nic właściwie nie wynikło.
    Taryfikator zakłada,że należy mieć sprawne obie żarówki.
    Taryfikator zakłada,że należy mieć dowód rejestracyjny pojazdu a nie samo ubezpieczenie.
    Taryfikator zakłada również,że nie należy wjeżdżać na pas dla autobusów,mimo że jesli się by na niego nie wjechało nikt poza owym kierowcą nie wjechałby na skrzyżowanie.
    Taryfikator zakłada karę pieniężną w postaci mandatu.
    Taryfikator nie zakładał jednak skafandry i tego,że na pytanie:
    „Co ja mam z panią zrobić?”
    odpowie:”Niech mnie pani ukaże.”

    Oj no trudno,mogłabym dostać ten mandat,w końcu było to Wykroczenie.
    Nie myślałam jednak,że na kobiety też działa.

    ***

    Była już Śruba.
    I Kawa.
    Wczoraj pierwszy raz ułożyły się w takiej konfiguracji.
    Co po raz kolejny potwierdza moją teorię,że prasowanie to Zło.

     

    Mielismy z Rafałem głośne 10 minut w piatek.
    Bo na Dni nie mam cierpliwości a Ciche nie lezy w mojej naturze.
    Wszystko o innego faceta oczywiście.
    I jeszcze ta bezzensowna i niedziałająca na mnie Teoria Dozowania Przyjemności.
    Pfff
    No,nie gdy chodzi o Książki przynajmniej.
    A ponieważ Rafał jest większy i silniejszy zwyczajnie Wywlókł mnie z empiku tylko z Łupsem!
    Na nic moje tłumaczenia,że to zabawa na Jeden dzień i to żadna oszczęność,bo będę musiała tu przyjechać dnia następnego i zużyję tylko więcej paliwa,co w żaden sposób nie przekłada się na oszczędność z ekonomicznego punktu widzenia.
    Aż dwie oszczędności w jednym zdaniu,ach.

    Po południu idziemy na Uroczystą Uroczystość.
    Gdyby nie gromadzące się nad horyzontem szare chmurzyska włożyłabym Suknię a tak to się zastanawiam.

    Życzenia wyszeptano mi prosto w ucho gdy tylko otworzyłam oczy.
    Miłe.
    I wszyscy tacy przejęci.
    Po południu kartki,bukiety i inne.

    więcej kryminalistów

    ukochany kwiat

    kalafior udaje babkę

    czyli domowe metody przewidywania

    -Rafał,kup masło!
    Kupił,cóż.

    laurki z wazonami

    prezenty pospacerowe

    skafandra i czaszki

    smacznego

    nie wiem na co chora jest księżniczka
    ale już się jej boję

    Terminator

    Volks Wagen Schmetterling
    możliwe,że bez c

    kabrio w kolorze frotki

    Adam jest w szpitalu.
    Karolina odbierze maluchy.
    Te spodnie to chyba z uciętymi nogawkami są,bo mi nie starcza.

    ***

    W tym tygodniu-dla odmiany-Adam rezyduje w śniadeckim na neurologii.
    O 15-tej ma rezonans a potem zobaczymy.

    Wyjazd po autograf stoi w związku z tym pod dość dużym pytajnikiem.

    śmietana tuczy

    I kupiłam tylko sześć książek.
    Bo ta siódma moim zdaniem w ogóle się nie liczy,bo to był dobry uczynek oraz podarek.
    Jestem z siebie dumna.
    Adam odmówił dalszego badania się i powrócił do domu.
    Mój zryty balkon został pokryty żywicą epoksydową w związku z czym Śruba wtopiła weń kolejną ryjówkę,którą przyniosła mi w darze.
    Dziś mają przyjść panowie układacze kafelków.
    Ciekawe czy będą ryć(!)ryjówkę czy położą kafelki na niej?

    A zdjęcia jak deliwernę precle,odbiorę bandę i Rafał wróci.

    ***

    Dialogi drogoprzedszkolne

    Alek:A bóg nie istnieje.
    skaf_:Nie istnieje,ale niektórzy wierzą,że owszem.
    Alek:A ja nie wierzę.
    skaf_:Ja też nie,ale nie wolno się śmiać z tych co wierzą.
    Nika:A ja wierzę we wróżki!
    Alek:Ja też wierzę we wróżki!
    Nika:I to wcale nie jest śmieszne.

    ***

    Na początku dałam Sylwiórce słodycz a ona mi kawę.
    Potem usiadłam w wagonie restauracyjnym i dowiedziałam się od wagonowej kelnerki,że to jest Restauracja i muszę zamówić żeby tu siedzieć.
    To sobie poszłam,jak som takie gupie.

    francuskojęzyczna kobieta na rowerze nieświadomie pozuje do zdjęcia
    możliwe,że w każdej sytuacji stara się wyglądać godnie i elegancko po prostu

    rewolucja w sposobie bycia młodzieży
    chłopiec na rynku z ręką na ptaku…

    ulicznice

    zagorzała fanka faceta dmuchającego w swą  trąbkę

    się chłopaki poprztykali nieco

    na ślepo
    kadr jak zwykle zaskakujący

    zdjęcie z korytarza aseksualnego

    wszyscy robili zdjęcia
    a ja robiłam wszystkim

    różowowłose dziewczę wypatrzyłam w tłumie

    i dziewczę chętnie się zatrzymało w zamian za zdjęcie

    bo tak naprawdę to był zlot fanów gwiezdnych wojen

    a ten się na mnie Patrzył

    Kobieta Z Preclami
    Kobieta miałą dość konserwatywne poglądy na temat robienia zdjęć
    Otóż uważała,że zdjęcia można robić tylko tym osobom,które się lubi.
    Napadła na pana,który robił zdjęcia tym złym.
    Ale jak przybiegła waryjatka pytając co to za zadyma i powiedziałam głośno to co wynikało ze słów pani,szybko się rozeszli w swoich kierunkach i mieli dziwne miny

    a to wyciągnięty z kieszeni wąż

    i rodzina uprawiająca sport przez telewizor
    nie wiem co wyrośnie z tej dziewczynki
    w sumie kiedyś ojciec też mnie na mecz zabrał…

    Rinonki okolice intymne
    a jak wślizgnęła mi sie pod kołdrę to miałą Zimne Nogi
    dziewica z góry i z dołu

    każda mała dziewczynka powinna mieć w pokoju conajmniej jednego białego kruka

    jeden z wielu tuneli o imieniu Magda
    chyba

    i gdyby nie kwiat to byśmy się nie spotkały
    kwiat był obowiązkowy

    Oraz informuję,że nie jeżdżę już nigdzie na wyjazdy wielodniowe
    bo mam potem za dużo sprzątania w domu.

    ***

    Znaczy widzimy się w Warszawie w sobotę.


    • RSS