skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2010

    Poszłam i udostepniłam swoje dane a potem usiadłam na krzesełku i oczekiwałam.
    Potem pan mnie zawołał i kazał się rozebrać.
    Więc zrobiłam mine pt:Eeeee?
    Więc pan uściślił,że chodzi mu o zdjęcie biustonosza vel stanika.
    Na co ja odpowiedziałam mu równie inteligentym jak poprzednia wypowiedź:Eeee ale ja nie noszę…

    W tym momencie zapanowała chwila ciszy i każde z nas trawiło informacje.
    W końcu stanęło na tym,że się nie rozbiorę,ale zdejmę okulary i rozpuszczę włosy.
    (komuś to coś przypomina?bo mi owszem)
    A potem się położyłam a pan mnie Umościł i trochę Przygniótł takim czymś oraz wjechał mnie w wielki obważanek głową do wewnątrz.
    W rezonansie jest bardzo fajnie,leżałam i czułam jak przenikają mnie rezonansy a ciało nabiera zwierzęcego magnetyzmu.
    A potem zasnęłam i obudziłam się jak pan mnie wyjeżdżał z tego obważanka.

    Tam gdzie mnie pan przygniótł tym czymś to mi to leżalo dokładnie na górnej wardze i teraz mam siniaka:)

    Spadł deszcz a ja się ucieszyłam,że jestem w domu.
    Tak bardzo,że zapomniałam że suszę pranie.
    To sobie posuszę dłużej.
    A deszczówka zmiękcza to mu nie zaszkodzi.
    Praniu w sensie.

    A jutro jest początek roku szkolnego.
    I nadal oddam koty.
    Ale zdjęcia później,bo muszę nasączyć moje ciało ciepłą herbatą,bo jestem jedna,wielką chodzącą gęsią skórą.

    ***

    kośmici wcale się nie ukrywają
    przybyli na Ziemię dawno temu
    infiltruja środowisko wszędzie gdzie się da
    czasami tylko dają sie przyłapać gdy muszą zdac raport dla Statku Matki

    przybyła i siadła na rękawku

    a potem zrobiła „Hop” i proszę
    to dlatego,że Weronika ma ważki na sukience
    „chciała sie z nimi po prostu zaprzyjaźnić przecież”

    wróżka zębuszka miała tego lata klęskę urodzaju

    odpadł mi pewnego razu tłumik
    okazało się,że tłumik to nie tylko taka puszka z tyłu
    to po pierwsze puszka z tyłu
    dziwna rura po środku
    oraz jeszcze większa puszka gdzieś pod spodem
    a mi odpadło wszystko:)
    znaczy tylna puszka odpadła juz dawno,ale jakoś mi to specjalnie nie przeszkadzało
    w lesie odpadła nam ta rura,ale Rafał powiedział,że jest ok
    ale jak odpadła ta druga puszka och
    gdy odpalałam rydwan spłoszone ptactwo w promieniu 3 km podrywało sie do lotu
    nawet kury
    zwierzeta chowały się do nor lub umykały do lasu
    matki tuliły dzieci do piersi

    Więc poprosiłam Rafała żeby mi kupił tłumik.
    No to kupił.

    Oczywiście byłam zadowolona,że w samochodzi będzie można rozmawiać,ale czegoś takiego sie nie spodziewałam i jest mi bardzo przykro.
    Bo teraz samochód działa głośno jak mysz.
    Jak go dostałam prosto z tłumikarni to siedziałam i nasłuchiwałam czy ja go na pewno włączyłam?
    Jest cichy,niesłyszalny jak auto Dżejmsa bonda.
    Och.

    albo ostre oczy albo włosy na plecach
    niezawodny znak,że potrzebuję nowego aparatu…

    nasłuch wojskowy

    bo Igor kupił sobie mesia

    zabawy deszczowe
    czyli znajdżmy najpiękniejsze kamienie

    „a zrób tak żeby było widać kota”

    dzikie skoki w deszczu
    bo wytłumaczcie mi czemu nie?

    zimna kola pomiędzy gorącymi udami:D

    ***

    promocja na kurze łapki
    w salonie kosmetycznym możesz dostać produkty na rosół!

    z cyklu promocje
    taka cena że grzech nie skożystać

     

    a właśnie,że wyrosnę

    Październik nie należał teź do moich planów.
    Owszem w odpowiednim czasie,czemu nie?
    Nie będę się przecież sprzeciwiać Naturze.
    Mam mnóstwo fajniejszych rzeczy do wykorzystania w moim czasie wolnym.

    Wiele się dzieje,o większości można przeczytać u frotki,bo podlewam jej kwiata(samozańczo oczywiście) w czasie jej nieobecności.
    Na przykład nadal rozdaję koty.
    Nadl ukrywam bieliznę przed Figą.
    Nadal nie mam rolek(wiadomość branżowa ukierunkowana do odpowiednich kręgów odpowiedzialnych za zakup)
    Ach i jeszcze dzieci mi urosły.
    Oraz mam duże opóźnienie zdjęciowe.

    No to siup panowie i panie.

    Bella i waflasz ręczny

    motyl wpadnięty w pułapkę optyczną koca

    psa na trampolinie

    przytulanie

    skafandra gotuje kalafiora
    to zielone to godzina

    z psem na materacu pływanie

    z psem się na podłodze przytulanie

    ***

    a to zdjęcie z lipca
    tak mniej więcej wyglądałam też ja tylko na kanapie a nie na podłodze

    kota w sklepie znalezienie

    na kasztany polowanie

    arbuza zjadanie

    obcego pas zdjęciowanie

    nad jezioro wyjeżdżanie

    Nie powinnam pisać całego kota wielką literą,bo kot wcale nie jest wielki,ale to w końcu kod,skrót taki.

    Zasady bez zmian:Oddam kota,zaszczepiony,odrobaczony,nauczony wszystkiego co kot wiedzieć powinien.
    Skafandra gratis.

    Z tym „nauczaniem”oczywiście przesadziłam,każdemu kotu wystarczy pokazać kuwetę i Kot Już Wie.
    Nie to co pies,który nie działa w ten sposób.
    Jeśli istnieje ktoś,kto nadal sądzi,że nie chce albo nie może mieć kota uprzedzam,że koty są lepsze niż psy,bo Nie Zjadają Ci Majtek!!!

    (to tak w międzyczasie,bo w planach mam napisanie notatki o Fidze,która ma rok i w tym czasie zjadła mi 25 par majtek,z czego ostatnie 7 par po powrocie z wakacji w ciagu jednej nocy.
    Moja bielizna nie czuje się w tym domu bezpieczna)

    ***

    Wracając do sedna sprawy,oddam kociaka,lub dwa na raz jeśli ktoś chce mieć dwa od razu,co oczywiście polecam:>
    A pisze to teraz bo:

    sms skaf via Rafał
    „Chcesz mnie gdzieś zabrać wieczorem na jedzenie na przykład?Ubiorę się w wyjechane w kosmos ciuchy:>”

    sms Rafał via skaf
    „I do kina chcę cię zabrać”

    Więc nie napiszę dziś tej notki bo muszę wybrać wyjechane w kosmos ciuchy na wieczór i nie mówię tu o kosmosie międzyplanetarnym raczej o takim międzygalaktycznym.
    Rafał żyjący w zupełnie innej czasoprzestrzeni zadzwonił i powiedział,że zaraz będzie co w prostym rachunku oznacza zaraz pomnożone przez Pi do kwadratu w bliżej nieokreślonej rzeczywistości.
    Zadzwonił i spytał czy nie powinnam rozpocząć akcji Kot.

    Ponieważ ubrania wyjechane w kosmos(nawet ten międzygalaktyczny) wybiera się szybciej niż trwa rafałowe „zaraz”
    Zrobiłam im kilka zdjęć
    reklamowych:)

    bo ja je wyjęłam jak trochę spały
    tak że niektóre ziewają

    ponieważ nie istnieje coś takiego jak Pozowanie do zdjęcia jeśli chodzi o kota należy kotom dostarczyć rozrywki
    w tym przypadku Fguni w ogródku

    Zapomniałam napisać skąd mam.
    Urodziły się Bartkowi w samochodzie.

    Czy tylko ja widzę,że nie mam nawet czasu podpisać niektórych zdjęć?
    Taak tylko ja.
    Poza tym wszystkim chyba psują mi się oczy,i jak powiedziałam Rafałowwi,że potrzebuję nowej oprawki spytał czy nie dałabym się jednak pociachać lekko laserem tu i tam?
    I mimo że nie przepadam za cięciem mi oczu*,chyba się zdecyduję.
    Ale jak całkiem oślepnę to będzie jego wina.
    Oczywiście na początku będzie mi trochę przykro,ale skoro już teraz działają na pół obrotu,mogę mieć najwyżej problemy z kadrowaniem.
    I czytaniem,tak,ten no może ja to jeszcze przemyślę,zwłaszcza że jesienią ma być nowy Pratchett.

    Takie pisanie i czytanie tego co się napisalo ze wszystkimi konsekwencjami jest po prostu do bani.

    *ani w ogóle cięciem mnie

    Hurt.

    Tylko jedna mi została.
    Prezentowa.

    Pewnego dnia zajmowałyśmy się architekturą.

    zamek w stylu gotycko-mrówczym
    baszty warowne
    fosa
    most
    krokodyl w fosie

    czyli wszystkie elementy doskonale przygotowanej do obrony warowni

    no cos takiego w łazience wcale by mi nie przeszkadzało

    Dziś tez jest ten dzień kiedy budze sie i nie wychodze z Figa na rozgrzana petelnie tefala z czerwonym kółkiem.
    Jest za to taki dzień,że marzne w dżinsach i koszulce.
    Figa nie marznie.
    Ale też nie spędza całego dnia przed wentylatorem vel wiatrakiem.

    ***

    kremowo

    Plażę było widać z góry z dołu i z boku.

    panna z kablem

    i z mamą

    pan w cieniu

    każdy robił zdjęcia,nie że tylko ja im

    oni sobie sami też

    masaż przy śpiącym


    • RSS