skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2011

    Rafał powiedział,że jestem na stronie głównej”co jest grane?”.

    Nie wierzyłam mu,bo niby czemu hę?
    Dopóki mi nie pokazał.
    Pasek się do mnie przylepił i jest wszędzie tam gdzie ja.
    Alek wyszedł ze szpitala.
    Kupiłam Weronice sukienkę.
    Trzy razy padał dziś deszcz.
    Chyba nie mam żadnego programu do zrzucania zdjęć,ale nie jestem pewna czy go w ogóle potrzebuję.
    Mam mysz w kształcie batmobila.
    Do zobaczenia w piątek nad morzem.

    Po Alku przejechał wóz z sianem.

    Co przyszedł czem prędzej oznajmić.
    Jednym kołem.
    Chłopaki pojechali na zdjęcie.

    Ogólnie to mam,ale nie na to na co powinnam mieć.
    Mam czas na wszystko,tylko się nie wyrabiam ze wszystkim.
    Jestem chodzącym posiadaczem czasu.
    W koncu napiszę to co miałam napisac już dawno.
    Wtedy jak się wyspałam.
    Teraz mam koniec roku.

    z cyklu:Malarstwo

    dziewczynka z gąsiennicą

    gąsiennicę dostałam od Alka w prezencie
    wszystkie dzieci dają mi prezenty
    roślinne niemal codziennie od kiedy kwitną kwiaty

    ale Alek wykazuje jadowicie skafandryjskie podejście do podarków:>

    ***

    Dobra,chłopaki kończą transpiaskowanie.
    Koniec jest na 12:30.
    Zaczął padać deszcz.

    o białym groszku

    Znów z frotką czarowałyśmy burzę.
    „przez blutufa” ale ze skutkiem pozytywnym.
    Obie miałyśmy uwagi na temat Intensywności i postanowiłysmy przedyskutować temat.
    Okazało się,że lepsze efekty daje Ofiara Z Krwi-patrz groszek.
    Z resztą nie jest to żadna nowość,krew zawsze daje lepsze efekty.
    Jednak frotka nie miała ochoty na samookaleczanie się kartką papieru,zasugerowałam więc obnażanie.
    Po pewnym czasie nastąpiła powtórka,tak więc sądzę,że frotka zsunęła ramiączko ku uciesze ogóły,gdyz była w dość publicznym miejscu,a moim zdaniem także Szczegółu,ale na ten temat milczy jak zaklęta i chyba myśli,że te Promienie oraz Blask są niewykrywalne dla otoczenia,ale pozostawmy ją w nieświadomości,niech tam sobie trawi:)

    o duzym łóżku

    Chciałabym uprzedzić osoby,które zamierzają kupić sobie duże łóżko,że duże łóżko nie oznacza wcale więcej miejsca.
    Posiadanie dużego łóżka jest poczywiście kuszące,niestety nie tylko dla prawowitych właścicieli.
    Duże łóżko,w którym przebywa skafandra generuje migracje.
    I gdyby to były Prawdziwe migracje nie miałabym nic przeciwko.
    Ale to co sie dzieje nocą to migracje połowiczne.
    Następuje transfer Do,ale nie odnotowano transferu Zy.
    Nocami przez skafandroleże przewijają się tabuny dzieci i hordy zwierząt.
    Wiekszość zaś skupia się na bezpośredniej bliskości skafandry lub wręcz na jej elementach ruchomych,takich jak włosy lub zgięcie łokcia.
    Nie narzekam,po prostu czasem brakuje miejsca.

    o podróżach

    Wpadłam na chwilę do Warszawy.
    Na sekundkę,chwilkę,mgnienie.
    Na dworcu jest sajgon na przemian z sodomą i gomorą.
    Nie jedźcie tam.

    i zapomniałam co chciałam napisać o frytkach

    ***

    Przed chwila logując sie na pocztę,przeczytałam,że piłkarze menczaster junajtet to seksoholicy.
    Nie wiem dlaczego jest to nius dnia,ani komu miałoby to przeszkadzać
    doprawdy
    czy już serio serio nic innego się nie dzieje?

     

    ***

    Świat się kończy.
    Powoli,ale jednak.
    Frotka robi DŻEMIK.
    Wydra uprawia PRACĘ.

    Czuję się jak ostatnia ostoja(:P) ładu i porządku.
    To całkiem miłe uczucie,zwłaszcza gdy człowiek uświadomi sobie,że jeśli zacznę uprawiać SPORT świat pogrąży się w Haosie:>

    ***

    Idę na obiad,póżniej skończę

    huuus dat haaaat
    łokink arałnd łiw skaf_?

    jestem zajęta pióropuszowaniem
    w ramach przeciwdziałania alergii na ptactwo takiej jednej
    oczywiście wszyscy wiedzą,że chodzi o wódkę:)

    Z dedykacją dla fr.

    a okoliczności powstania zdjęcia opiszę jak się wyśpię
    dobranoc

    ***

    spis cudzonotek
    -o białym groszku
    -o dużym łóżku
    -o podróżach
    -o frytkach


    • RSS