skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 9.2011

    i nie pokraki
    nie będzie dziś kija
    ani marchewki
    bo nie sezon nawet
    ludzie mówią że opieńki się pojawiły
    (a wiadomo,że wiele osób bardzo uważa na to „”co ludzie powiedzą”" )
    jest szaro,deszczozwiastująco
    coś chyba nocą padało
    bo trawa jakaś taka wilgotna
    O piątej jest ciemno.
    wiem bo Wilk i Figa uznali że to doskonała pora na spacer
    fakt,korków nie było
    ***
    co do kija to się pojawi
    właściwie od wczoraj widmo kija wisi gdzieś tu poza polem widzenia oka,czai się w ciemnym kącie,przybierra coraz bardfziej fantasmagoryczne a co gorsza realne kształty
    o tak,wszyscy będa potem mówili,że oni to coś czuli
    w kościach,w nosie czy tam innych elementach
    A ja nie mogę się zabrać za kija,bo to kij tematyczny i próbuję zrobić tak,żeby wszystkich smiertelnie urazić,koniec z nami na zawsze  możlliwie obrażając uczucia religijne,wiecie.

    -Alek odrabiaj lekcje.

    -Ale mam problemy techniczne.
    centralnie na ćwiczeniach
    Nika też ma problemy,ale mniejsze
    za to u Adama piętrzą się i mnożą
    ***
    Zauważyłam,że ostatnio nie mam czasu na odpisywanie na te niezliczone komentarz pojawiające sie pod notkami.
    Wczoraj weszło 1500.170 osób a wypowiedziała sie jedna
    czy ja kogos oniesmielam?
    czy blog sie zrobił nudny i niewart sie wypowiadania?
    może chcecie dac mi do zrozumienia,że „ej lalka popisałaś troche a teraz może zaprzestań bo to sie robi żałosne xdd”
    nie żebym sie dopominała,tez nie zawsze pisze jak wchodze,ale jedna osoba na 1653?
    coś tu jest nie tak…węszę spisek łamane przez podstęp
    chyba że jednak sie zrobiło za nudno i za spokojnie,gdzie ta adrenalina i inne tauryny,kofeiny i nikotyny?
    może czas wsadzić kij w mrowisko?albo uderzyć w stół czekając na odzew nożyc?
    ***
    Ah i Ps: połowa blogów jest zahasłowana a ja nie dostalam hasła,czuje że albo robicie mi w sekrecie przyjęcie niespodziankę,albo ktoś hce mnie tu straszliwie obrazić

    Żółkną.

    I dobrze im tak.
    Ja siedzę i cierpię piekielne katusze związane z tak zwanym Przeziębieniem oraz również Katarem.
    Mogłabym opisać,ale wszyscy wiedzą,że lubię barwne i rozbudowane porównania a dziś nie jestem w nastroju do siedzenia przed komputerem w pozycji siedzącej,to wam oszczędzę.
    w nastroju do siedzenia przed komputerem w pozycji leżącej tez nie jestem.
    Nie jestem w nastroju do niczego.
    I nie czuję smaku.
    Wczoraj jedynym co wyczułam był ten pomarańczowy płyn do kąpieliu,bo jak Rafał zrobił szpinak i wsadził do niego pół kilo czosnku,to nawet ocipinki.Dziwnie sie je zielona bezbarwną węchowo mase.
    ***
    Usłyszawszy szeleszcząco-spadający dźwięk z kuchni,należy udać się doń,wyjąć kota z kosza na śmieci,nałozyć im troche jedzenia i wrócić do pisania.
    ***

    Takie małe wiaderko,żeby nie latać trzy razy do kuhni po nową.

    W kropki.
    Pasuje mi do ręcznika z kerfura.
    Na wypadek jakbym chciała się owinąć ręcznikiem i pić kawę a jednocześnie być modną i elegancką.
    Pasek stał się mordercą.
    Od początku lata przynosi mi ryjówki,ptaki i ostatnio myszy.
    Myszy w różnych kolorach.
    Nie wszystkie zjada w całości,niektórych zostaje na wycieraczce pół,lub sama polędwiczka z ogonkiem.
    Gdybym ich nie usuwała,miałabym na podwórku kupę nadgryzionych myszy i innych.
    Myszy są jakieś niemrawe,bo dziennie przynosi po dwie lub trzy.
    I tak piszczy z myszą w zębach,że patrz przyniosłam ci jedzonko,zjedz,zjedz,pochwal itp.
    Raz przyniosła mi zywą ryjówkę,nawet nieuszkodzoną i położyła pod udo,bo właśnie siedziałam na blacie.
    Ryjówki są bardzo milutkie i mają sliczne pyszczki.
    Tych niekompletnych nie dotykam,bo w dzieciństwie miałam przygodę z kretem i teraz mam uraz,wszystkie te małe zwierzaki bardzo szybko stygną.
    Za to myszy,które dyskretnie usuwam-żeby Paskowi nie było przykro,w końcu się starała-są zazwyczaj płaskie.
    Z ptaków zostają tylko elementy pierzaste,czasem nóżka i trudniej je zamieść na szufelkę,bo się rozlatują na boki.
    Mruczek po dwóch dniach strasznie polubił się z Kremem i są teraz nierozłączni,razem śpią,razem jedzą,razem biegają jak szalone wzdłuż i w poprzek,często po usiłującej spać skafandrze.
    Krem nie umie jeszcze wskakiwać na blat pokarmowy i trzeba go podnosić,ale zeskakuje sam i stroszy grzbiet na widok Figi.
    Śruba nie wyraziła opinii na temat nowego,jej jest już wszystko jedno,byłe nie pchały się pierwsze do miski.
    Kawa tradycyjnie syczy jak rasowy wąż,ale jest w domu o wiele częściej niż latem.
    Kosz jest przewidziany na jednego kota,kiedyś spała w nim Śruba,potem Kawa i Pasek,teraz p[rzyszła kolej na maluchy.
    Poza tym stanęłam dzis przez nieuwagę na wadze.
    Bo ja wagi nie uzywam obsesyjnie i w każdej wolnej chwili.
    Wystarcza mi świadomość,że wiem ile ważę i ile bym chciała
    nie robiąc nic w kierunku uzyskania rzeczonego wyniku
    ja mam inne hobby
    poza tym uwaam że waga jest zepsuta,bo każdemu pokzuje inna wagę
    I dzis dlubiąc patyczkiem w uchu stanęlam,bo rafal wyciagnął ja spod szafki i zapomniał schować
    to jak już stanęłam postanowiłam spojrzeć w dół a ona mi na to 48,2
    zeszłam i weszłam z drugiej strony i to samo
    weszłam jeszcze raz od północej strony skradając się żeby mnie nie zauwazyła i co?
    znowu 48 z kawałkiem
    to ostateczny dowód na to że jest popsuta,bo miała mi pokazać 50
    ide poczytać gibsona
    jeszcze jedno
    coś ze mna nie tak bo wzruszaja mnie reklamy samsunga czy jakiegos innego komputerka,wyświetlane przed seansem w kinie
    nie odgadniesz ki diabeł?

    Łowne,mroczne i tajemnicze.

    Budziłam się dzis w nocy trzy razy.
    Raz z Mruczkiem przy twarzy,raz z Kremem i raz z Weroniką.
    A dobrze pamietm,że szłam spać tylko z Rafałem,który jak sie okazuje-nie pierwszy raz-nocą zostaje zepchnięty na dalszy plan łóżka.
    Konkretnie na lewą stronę,czasami skrajnie lewą.
    18:37
    no bo byłam na zakupach tak?
    zupa
    chciałam pokazać,że mam czysto i pomarańczowo w łazience 
    Ale
    nagle zrobiło się tłoczno
    i futrzasto
    Nie wspomnę nawet o tłumach,które nagle zaczęły się przez łazienkę przewijać ani o tym,że Pasek siedzi mi na kolanach i natarczywie domaga sie drapania zamiast pisania

    Rano dostałam „kota do łóżka”
    Nazywa się Krem.
    W towarzystwie Mruczka jest minimalny.
    Potem pokażę.
    Mruczek ma trzy miesiące
    Krem dwa

    *z tym jestestwem  w czasie teraźniejszym pojechałam po bandzie,ale nadal mam zaległości

    Gadałam dziś z siorką i wymyśliłam wiele nowych słów łamane przez znaczeń myślnik definicji starych i ogólnie dostepnych słów.

    Figa z Mruczkiem
    często razem
    warknęła dzis tylko raz jak broniła pasztetu:)
    ***
    a Weronika kupila sobie nowe trampki
    ***

    hurt im w detal

    tym wszystkim złym
    chamskich i prostackim
    bucom i słomoobuwowcom
    ***
    to ja i frotka
    frotka fajnie zlizuje piankę
    jak kotek
    i nosek sobie nawet ubrudziła:)))
    słodka jest ta moja forteczka i taka rozkoszna
    ***
    ***
    przestraszył mnie w H&M czy innym housie że ojezupodglądacz cholerny
    ***
    wyginam śmiało kota…
    gdy ładny puszczek twój
    ogonka łuk
    każdy by od razu mógł:>
    precel:)
    ***
    plastry od batmana
    uwielbiam
    są jeszcze,pingwin,ryba,delfin,rekin i zwykłe ale fluorescencyjne
    plasrty są od Lidla a nie od batmana oczywiście
    ale musiałam schować moje ulubione:)
    ***
    Drakulaura
    i akcesoria
    zeszyt do korespondencji
    worek na kapcie
    ***
    2 września
    leże i oddaję się czytactwu
    pięc minut przed znakiem-sygnałem,który miał dac mi budzik przypominając iż nadszedł czas odebrac dzieci ze szkoły przyszedł Alek
    -Cześć mama,wróciłem!
    -Super…(czyt czyt do końca zdania chociaż)
    -I przyniosłem ci kwiaty!
    -Super super(o matko no nie skończę)jednak mam priorytety i wsuwam z żalem bo z żalem ale wsuwam zakładkę po czym odwracam się w stronę drzwi a tam
    ***
    Adamowi kupi lam nowy plecak
    bo stary się skończył
    i bo miał czaszunie
    i był męski kolorystycznie
    i dopiero w domu zobaczyłam
    jestem pewna że frotka już ma taki

    • RSS