skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 12.2011

    wszystkich chętnych i na tyle odważnych aby

    na uroczyste obchody skafandrowego dnia matki połączone z barmicwą pierwiastka-który jest większy od matki swej i bardziej okazały oraz ma rozmiar buta 43-oraz zakończeniem starego roku pańskiego.
    należy posiadać:
    -prezenty:dla Adama lat 13 przypominam więc nie pluszaki…oraz dla skafandry
    -kwiaty wiadomo jakie
    -ozdobne kartki z życzeniami
    -strój proszę wdziać swobodny oraz mieć tematyczny na wieczór gdyż w tym roku temat przewodni to Stroje Ludowe
    -kalosze
    -pieczonego kurczaka i sos czosnkowy i barbekju

    W związku z inwazją mikołajowych prezentów mam znacznie ograniczony dostęp do komputera.

    Obiekt jest od rana do wieczora okupowany przez bandę,przy wtórze krzyków,wrzasków,pisków,tupań nogą i Broni Ostatecznej Zagłady czyli „MAAAAMOOOO!”
    Muszę przyznać,że trudno być Bronią gdy się od Mikołaja dostało książkę,zwłaszcza że krzyki,wrzaski,piski i tupania zmniejszają komfort czytelniczy na tyle,że Broń używana jest z rozwagą i po dogłębnym przeanalizowaniu skutków jakie wiążą się z nieuzasadnionym wykorzystaniem tejże.
    Nikt nie rozpętuje armagedonów bez potrzeby.
    Zima w tym roku jest jakaś niedorobiona.
    Dostawy śniegu się spóżniają.
    Przymrozki zabijające komary i inne plugastwo nie nadchodzą.
    Pasek nadal przynosi ryjówki,które moim zdaniem powinny wieczorami przekazywać sobie ustnie Opowieści Grozy o grasującym w pobliżu Puszystym Mordercy i straszyć nimi dzieci i nastoletnie panny ryjówki przed włuczeniem się nocami poza norką,ale widocznie tego nie robią,albo mają krnąbrne potomstwo.
    Ale co ja tam wiem,może lubią adrenalinę a Pasek jest im potrzebny do inicjacji młodzieńco-ryjówek na wojownika,lub wzorem starożytnych ryjów składają jej dziewice w ofierze?
    Ryjówki są skomplikowane.
    Skończyłam nowego Pilipiuka,mam milion zdjęć i wyjeżdżam na Goa.

    tradycyjnie życzę wszystkim* 

    Władzy Nad Światem!!!


    *-wszystkim,którzy zasłużyli

    ***

    a Mikołaj nie istnieje!

    W tym roku przynoszę rybę po grecku (z Lecha)mając skrytą nadzieję,że wszyscy napchają się pierogami,karpiami i kutią w związku z czym będe mogła przycupnąć w kąciku i zagarnąć całą dla siebie:>

    ***
    Wracając do przeszłości w której nie trzeba pół godziny skrobać szyby kartą kredytową,bo skrobaczka wyjechała na urlop,zgrabiałymi paluszkami wystającymi z mintenek z czaszunią,ani chwytać się drzew czy innych płotów w obawie przed zdmuchnięciem,o ile najpierw nie nastąpi dmuchane zamarznięcie oczu i odpadnięcie nieopatrznie nieosłonionych uszu.
    Ale nie,nie narzekam,zawsze nazbyt ufałam pogodzie którą rejestrowałam oczami,a to ze względu na zniekształcenia w tychrze spowodowane:
    -niewiadomo czym
    -złośliwie dobranymi genami albo
    -bo ładnie mi w okularach*
    Zawsze zapominam o którymś z warunków a potem mam niespodziankę.
    autoportret w laptoku
    niee jednak ostatnie mi się nie podoba
    -*osoba w okularach automatycznie postrzegana jest jako inteligentna:>

    ***
    jes na dolnej półce były księżniczki
    jes,nie można tam wpuszczać frotki
    sklep do którego nie można wpuszczać skafandry był wcześniej,ale nie wymagał komentarza
    banda
    kopytko
    kopytko dwa
    ***
    tak się robi dziurki w pączkach

    „siedze na koniu”

    jest podstępny

    zawiera liście
    liście kuszą
    świeckie zabawy przed stolicą kultu religijnego
    „O czym szymią wierzby?”
    nie wiem czemu mi się kojaży

    • RSS