skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 6.2012

    Koniec świata się zbliża.

    A jeśli nie skończy się do końca,to i tak,nie będzie już taki sam.
    Weronika ma zielone,Alek pisklaczkowo żóte,skafander ma…
    Wekacja to taki czas,gdy ludzie biorą urlopy,kupują kremy do opalania,farbują to i owo.

    dom do wyburzenia
    moim zdaniem zas powinien zostać 
    albo chociaż kawałek z gościem
    mua
    pogoda jest ujemno-letnia conajmniej
    za to szczypior rośnie jak na drożdżach

    Kulka Niemiecka  tradycyjnie podpalana z białym paskiem na grzbiecie.

    Znaleziona 11 czerwca.
    Zaszczepiona,odrobaczona i wkrótce wysterylizowana.
    Wesoła,przyjazna i puszystoogoniasta.
    Kto chce?
    Niepowtarzalna okazja i propozycja nie do odrzucenia w jednym.
    Kulka czarnobiała z Weronikiem i Wilkiem w tle
    i na plaży ogrodowej w trikolorze

    Adam miał wypadek.

    Został znaleziony na chodniku.
    Na rowerze są czerwone odpryski lakieru.
    Leży w szpitalu.
    Nie pamięta.
    Nie,że wszystkiego,tylko wypadku.
    Niefortunnie dla na razie niewiadomo kogo jestem zwolenniczką samosądu.
    I jestem mściwa jak jasna cholera.
    Właściwie jeśli chodzi o dzieci,to jestem mściwa jak sto milionów jasnych choler.
    Tak,wiem,może znajdą,może nie znajdą,może sobie później przypomni.
    Może to wcale nie był samochód tylko ufo.
    Ale jak znajdą…

    Jaram się swoją dziarą temporalną.

    Trzeci dzień.
    Wiem już dlaczego nie będę miała prawdziwej,za szybko mi się nudzą.
    Mgła
    i widmowy Krem

    Sromotna porażka* polskiej reprezentacji nie wstrząsnęła mną do głębi.

    Dowiedziałam się dziś po południu,że przegrali.
    Przeżywając własną sromotną porażkę na niwie zakupienia pestek łuskanych w lidlu.
    Przybyłam minutę za późno i musiałam odejść z niczym.
    Biedronka strzeliła sobie w kolano wycofując z asortymentu łuskane pestki,bo do biedronki mam bliżej.
    Za to mój zagon cebuli ma coraz zieleńsze szczypiory.
    Nie wiem skąd u mnie nagłe zainteresowanie rolnictwem,chyba trące tym czym nasiakłam.
    Ale!
    Ale teraz mogę chodzić do ogrodu i Doglądać Plonów!
    I pielić.
    Dziś wyszłam i pełłam:)
    (z cyklu bezcenne rady skafandry dla reszty wszechświata:po pomalowaniu paznokci nie należy chodzić do ogrodów celem pielenia,nawet jeżeli jest to tylko kilka trawek i dwie babki,słowo pieling nabiera nowego znaczenia.zapamietaj-przed malowaniem upewnij się czy masz acetonik)
    A tak,mam wyjątkowo ekstrawagancki manikiur,w lidlu chciałam też kupić zmywacz.
    Mgła przytargała do domu ptaszysko i zjadła pod półką z książkami,za późno zauważyłam.
    a wokół teatru grasują biedronki
    *użyty powyżej związeczek frazeologiczny nie tyle że nie kojarzy mi się z grzybem,co z czymś zgoła innym:)

    Idę uszyć sobie torebkę.

    A zmywarka znów nie działa.

    Wizja analogowego diszłoszingu nie kusi i nie nęci wcale,a zmywarka odmawia komentarza.

    Za to zajęłam się rolnictwem i posadziłam wzdłuż znienawidzonej sąsiadosiatki rząd cebul.
    Pieknie się przyjęły,wszystkie co do jednej.
    Mam nadzieję,że wyrośnie mi zmutowany las szczypioru.
    ***
    Dam jej Szansę Ostatniej Szansy.
    Dostałam właśnie szary prezent od Kawy.
    Miałczała w ogrodzie i otworzyłam drzwi zanim informacja z oczu dotarła do mózgu.
    Chrzęst miażdżonych kosteczek nie jest moim ulubionym kocim odgłosem.
    Jest nim mruczenie.Zdecydowanie wolę mruczenie.
    ***
    Albo zmywarka albo internet.
    Nadal mam ujemny nastrój do rzeczywistości i świata w perspektywie kosmicznej.
    I tak wszyscy umrzemy,ale przynajmniej będę miała czyste naczynia.
    A mecz wygra Wolverine.
    Pfff
    ***
    Robert jest moim ulubionym jeżem.
    ***
    lepka cywilizacja
    a z cyklu home made:
    Jak w prosty sposób zrobić sobie z kota jeża?
    potrzebne będą:
    deszcz

    Od dwóch dni próbuję dodać notkę.

    Nie,już od trzech.

    • RSS