Mam-trochę-komputer.
Internetem oddycham w dzień i w nocy,bo lata po domu i okolicy.
Dostałam się w końcu na serwerę.
I muszę tylko pójść na dół po dysk,żeby zmniejszyć zdjęcia,bo tam siedzi mój fotosklep.
Podsumowując jest cudownie.
Teraz tylko pół dnia na wybieranie i zmniejszanie zdjęć i chwilka na opisanie co robiłam jak mnie nie było i włala.
No i dziś trzeci Dzień Matki w tym roku:)