Poszłam wypić kawę na huśtawce i sama nie wiem kiedy zaczęłam pielić ogród.

Spomiędzy jednej z licznych i bujnych roślinności wyleciał giez i ukąsił mnie w napierśnik* oraz nadproże śródstopne.

Siedzę i puchnę.

 

*znaczy miałabym tam,gdzie mnie ukąsił napierśnik,gdybym była rycerką,ale nie byłam