Jakiś czas temu „kupiłam na allegro” kostium policjanta,bo mi był potrzebny nieprawdaż.

Musiałam go przewieźć z teatru do domu i tak jakoś czapkę położyłam na tylnej półce w samochodzie a mundurek zawiesiłam na wieszaczku nad boczną szybą.

Nie wyobrażacie sobie jak grzecznie zachowują się kierowcy widząc taki artefakt.

Następnego dnia nadal prowadziłam badania terenowe.

Hipoteza została potwierdzona.

Wnioski wyciągnięte.

Od kiedy wożę ze sobą w samochodzie ten kostium nikt mnie nie wyprzedził.