Zmieniłam metodę wychowawczą,zwłaszcza,że oni już wszystko wiedzą i te wychowywanie to wiecie tak jakby już z górki.
Więc,od którego nie zaczyna się zdania,toteż to co pojawi się po nim zdaniem być nie może,gdy mi sie chłopcy pobili,posadziłam ich przy stole,rozdałam karteczki i podałam temat wypracowania.
A potem kolejny.
Na koniec dostali test wyboru-i tu żadnej niespodzianki- bo żaden nie wybrał w ramach kary,kratki obok slowa „komputer” za to obaj zgodnie śmiali sie oddając karteczki,ja zaś zastanawiałam się nad tym nieoczekiwanym wyznaniem wiary,bo na obu testach był ptaszek w kratce obok „będę smażył sie w piekle”.

I teraz mam problem,bo oni do piekła iść nie mogą,nie mają kwalifikacji najzwyczajniej.Musze dopracować system i tyle.