skafander-i-hiena blog

    Twój nowy blog

    -Adam idź już spać.
    -A mogę sobie pooglądać w łóżku moją Encypoteblię?
    -Jasne pooglądaj sobie encyklopedię:)

    -Ewelina a kiedy Ty umrzesz?
    -Nie wiem….A Ty wiesz?
    -Tak,jak będziesz stara i nie będziesz myśleć.I ja zostenę sam bez Rafała i będę mieć pracę.
    -A jaką?
    -Strażacką!Przecież chcę być strażakiem i mieć taką białą drabinę,ale nie ustawianą tylko wysuwaną,tak jakby białą,jak w „kreciku”,pamiętasz?Oglądałaś przecież.
    -Pamiętam.

    Rafał-Adasiu pokazywałeś mamie co dziś narysowałeś?
    Adam-Nie.
    Rafał-wyciagając karteczkę-zobacz(z dumą w głosie)
    Ja-(studiując dzieło)Adasiu co to jest?
    Adam-Czołgowanna(również z dumą)
    Ja-Ach piekna,slicznie Ci się udała.
    Adam-(z dezaprobatą)Trzymasz do góry nogami.

    Czołgowanna nawet do góry nogami jest piękna.

    Adam z pluskiem wskoczył mi do wanny,ochlapawszy mnie i ścianę rzekł z powagą
    -Wiesz mamo wyglądasz jak Ośmiornica w tej nowej fryzurze,podoba mi się.

    O szóstej rano Adam i Alek obudzili się i pełzając po ciemku w pościeli i przy okazji po mnie zaczęli się bawić.Gdy któryś z nich wdepnął mi w oko wydałam z siebie gniewny pomruk na co Adam zawołał radośnie:
    -Ewelina,Wesołych Świąt!
    (musiałam mieć wyjątkowo głupią minę bo zaraz dodał)na następną zimę,jak będą moje urodziny…

    Ps:Adam lat 5,Alek lat 1 i 5/12


    • RSS